Gdzieś się komuś „zgubiła” zasada, że prawo nie działa wstecz i że prawa nabyte są nienaruszalne (chyba, że za słusznym odszkodowaniem).

Gdyby chciano postąpić z poszanowaniem tych zasad (Praworządność‼️), to nie zabranianoby używania żadnych już zarejestrowanych pojazdów przez ich obecnych właścicieli. A jeśli już, to odkupionoby te pojazdy od tych ludzi po cenach umożliwiających właścicielom zakup analogicznego modelu z rocznika dopuszczonego nowymi zasadami.

A tak, to potraktowano posiadaczy samochodów jak… paserów (tu się auto zabiera bez dyskusji), gorzej niż posiadaczy kotłów węglowych, którym dopłacano do wymiany instalacji grzewczych na gazowe lub elektryczne.

I w tym przypadku nikt nie mówi o bezprawiu, łamaniu praworządności. Nikt nie skarży ustawy ani uchwał do TK. Milczy zaczadzona ekologizmem Komisja Europejska.

Widać cel uświęca środki.

Aleksander GłogowskiAutor: dr hab. Aleksander Głogowski, profesor UJ. Politolog, Katedra Historii Polskiej Myśli Politycznej INPiSM Uniwersytetu Jagielońskiego.