Polska Agencja Prasowa podaje, że Anton Drobowycz prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci podał, iż „poprosił” ukraiński rząd o przeznaczenie całego 1 miliona hrywien na specjalny program poszukiwań szczątków ofiar ukraińskiego ludobójstwa dokonanego na obywatelach polskich podczas II wojny światowej przez ukraińskich nacjonalistów.

Brzmi to może nawet okazale, tyle, że 1 milion ukraińskich koron, to zaledwie ok. 95 tys. polskich złotych i niewiele można tym załatwić.

Po drugie nie nazwał zamordowanych obywateli polskich ofiarami ukraińskiego ludobójstwa!!!!.

Ale jest jeszcze gorzej. Drowobycz zaproponował polskiej stronie tzw. konstruktywne rozmowy i działania dotyczące „problematycznych kwestii ekshumacji i miejsc pochówków” polskich ofiar ukraińskiego ludobójstwa, nadal nazywanego przez Drowobycza i innych rzezią wołyńską. No i w ramach pewnej równowagi postuluje także, by w Polsce odnowiono zdewastowane miejsca pochówków Ukraińców. To oczywiste, że te zdewastowane obiekty trzeba odnowić, ale Drowobycz traktuje je jako równoważne tysiącom polskich ofiar, które nie mają godnych pochówków.

Myślę, że Polska i Polacy sami wyasygnowaliby odpowiednie kwoty na ekshumacje ofiar ukraińskiego ludobójstwa, byleby tylko Ukraińcy pozwolili te ofiary godnie pochować.

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.