Przypomnijmy takie zdjęcia: poniżej pani z lewej to „ministra” rodziny, pracy i polityki społecznej, a pani z prawej, ale też jest bardzo lewa, to „ministra” do spraw równości.
O jakie „rodziny” im chodzi i jaką „równość” chcą Polakom zafundować nie trudno domyśleć się. Jest jednak coś jeszcze – obie chciałby bardzo ścigać tzw. mowę nienawiści. Obie tymczasem prezentują się się na tle plakatów każących nam wyp……ć!
A do tego wulgarne hasło na plakacie zapisano na sposób znanego logo Solidarności z flagą biało-czerwoną.
Obie „ministry” – jak wspomniano – chcą bardzo ścigać mowę nienawiści! Widać, że potrafią się nią posługiwać i do tego jeszcze plugawią to, co dla Polaków ważne.
Czy w normalnym kraju ktoś z takim „dorobkiem” mógłby znaleźć się w rządzie???
A w rządzie premiera Donalda Tuska jak najbardziej, może być!
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz