Zastępca partyjny Lidera „Fatalnych”, który z pieniędzy miasta Warszawy, gdzie jest prezydentem, współfinansował film „Zielona Granica” przemawiał na marszu 1/10 miliona serc: „Chcemy Polski, w której mundur jest szanowany, w której policja i służby mundurowe bronią obywateli, a nie władzy”.
Pytanie oczywiście jest takie jaki mundur miał na myśli?
Kiedy komuniści wykonując rozkaz Stalina przystąpili do zniewolenia Polski mieli swoich mundurowych. Oprawców z UB ubrali w przedwojenne regulaminowe polskie mundury wojskowe, czapki rogatywki, tylko orzełki na tych rogatywkach były okaleczone, bez korony, a i mordki „oficerów” z UB były jednak takie bardziej moskiewskie.
W tym czasie na słupach ogłoszeniowych komunistyczna propaganda rozwieszała plakaty (autor: mistrz socrealizmu Włodzimierz Zakrzewski) pokazujące „zaplutego karła reakcji” z Armii Krajowej, którego mijał zamaszystym krokiem olbrzym postępu w mundurze, który z bronią w ręku pędził przed siebie niosąc Polakom świetlaną przyszłość.
To ten mundur, w który był ubrany postępowy olbrzym do dziś szanują wnuki ubeków, którzy tak jak ich dziadowie wyzywają bohaterów z AK od bandytów.
I to jest ten mundur przez „Fatalnych” szanowany.
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych, nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz