Najsłynniejsze zdjęcie z masowych grobów z Izjum to będzie ta ręka z żółto-niebieską bransoletką, jeszcze niezupełnie rozłożona, z jeszcze widoczną skórą, resztką tatuażu. Chociaż znaleziono tam kilkaset ciał. Niektóre z grobów to były pochówki ludzi, którzy umarli, zginęli z powodów, które na wojnie uchodzą za normalne. Głód, brak opieki medycznej, przypadkowe trafienie zbłąkaną kulą, odłamek w czasie ostrzału artyleryjskiego.

Ale część miała związane ręce, dziury w czaszkach. Znany modus operandi, znamy to przecież. W tył głowy ciężko jest trafić w walce, bo w walce raczej stajesz z przeciwnikiem twarzą w twarz. Postrzały, rany dostajesz najczęściej z przodu, tam gdzie jest ten z którym walczysz.
To był nóż w plecy, tak się nawet mówi, jak o zachowaniu niehonorowym, wykraczającym poza normy nawet bardzo zażartej, krwawej walki.
Mówi się – stań twarzą w twarz i walcz.
Mówi się, bo to w najgorszej, krwawej kurzawie dziejów podstawa minimalnego szacunku dla przeciwnika.
Strzał w tył głowy to nie metoda walki. To metoda mordu.
Trafiły się tam groby całych rodzin. Nie wiem co okupantom zrobił ośmioletni Sasza, jego siostra – sześcioletnia Ołesia, jej rodzice, dziadkowie. Ich dom został ostrzelany przez rosjan, sąsiedzi mówili, że przez trzy dni spod gruzów dochodziły wołania o pomoc, ale rosyjscy żołnierze nie pozwalali udzielić nikomu pomocy.
I have no more love to give.
Jeżeli czułem zmęczenie pisaniem, namawianiem do zrzutek, grzebaniem za optyką, dzwonieniem tu i tam, dopytywaniem o sprzęt, to w takich chwilach wszystko mi mija. Budda poucza, że gniew jest poteżną energią, nie da się porównać z energią żadnej innej ludzkiej emocji.
Czujesz gniew i mija zmęczenie, odpadają wątpliwości, stajesz się działaniem. Tam gdzie jesteś, w tym w czym jesteś dobry, masz jeden cel – dołożyć cegiełkę do tego, żeby sprawcy doświadczyli powrotu karmy, tak szybko jak to możliwe.
I wraca to zdjęcie ręki z żołto-niebieskimi bransoletkami. Ręka jest nienaturalnie chuda, bo to ręka trupa, który leżał w ziemi, która coś zrobiła z procesami rozkładu, może to była jakaś glina, która wyssała wilgoć i częściowo zmumifikowała zwłoki? Nie znam się na ekshumacjach, ale to, że ta ręka po kilku tygodniach w ziemi miała ciągle skórę z tatuażem wydaje mi się niezwyczajne. Jakby chciała wskazać sprawcę, ocalić swoją tożsamość.
I tę rękę rozpoznała Oksana Sowa, po tatuażu. Poznała że to ręka jej męża, Serhija Sowy, ojca jej dwójki dzieci, a bransoletke dostał właśnie od dzieci na szczęście.
Serhii był żołnierzem 93-тя ОМБр Холодний Яр – walczyli pod Trościańcem, walczyli i pod Izjum wiele tygodni.
Koledzy z jednostki wiedzą, że to on, pewnie dowiedzą się kto stoi za tym, że Serhii nie żyje.
Nie wiem czy wiecie, ale 64 brygada zamechanizowana armii federacji putlerowskiej wiosną 2022 roku stacjonowała w Buczy.
Co się działo w Buczy – zobaczył cały świat.
To, że to była 64 brygada wywiad ustalił szybko.
Ktoś powiedział – jedni będą czekali na trybunały,
a inni będą czekali aż sie ściemni.
Potem na telegrami wypłynął film, otwarte pole, na polu ciała w mundurach, sztywne, na ramionach emblematy 64 brygady.
Zapytacie co czułem kiedy patrzyłem na te ciała?
Czułem, że staję się złym czlowiekiem, bo nie czułem nic, poza spokojem, że jakis rodzaj sprawiedliwości sie dokonał.
Dwa dni temu wypłynęła wiadomość, że poziom strat 64 brygady osiągnął 90% stanów i w zasadzie brygada powinna zostać uznana za zniszczoną. zniesioną ze szczętem, wybitą.
Oczywiście te 90% to nie tylko zabici. To także zaginieni, dezerterzy, ranni. Nie ma słowa o jeńcach.
Podejrzewam, że z tej jednostki nie było jeńców i dlatego mogło być sporo dezercji.
Jestem pewien, że chłopaki i dziewczyny z 93-тя ОМБр Холодний Яр wiedzą albo dowiedzą się niebawem jaka to jednostka stacjonowała w Izjum, kiedy dokonywane były zbrodnie.
I wtedy gniew znajdzie cel.
A ta brygada w SZU to jest jedna z najlepszych i w biegu się pierdolić nie będzie.
Niestety, takich odkryć pól śmierci będzie więcej.
Będziemy czytali o masowych grobach w wielu miejscach,
które teraz są pod okupacją, ale będą wyzwalane.
Bo będą.
Bo to, że rosja tej wojny nie wygra to raczej pewne.
Może pan pirogożyn czy jak mu tam, do grupy wagnera zmobilizować jeszcze dziesięć tysięcy kryminalistów, jak jego mistrz i natchnienie Oskar Dirlewanger, może tiktokowy wojownik Kadyrow odgrażać się że teraz to wyśle pięć tysięcy najlepszych wojowników.
Tak samo miało być z tysiącami syryjskich najemników, co przyjechało ich tysiąc i a nie dziesięć tysięcy i pyk, nie ma, wyparowali, nikt ich nie widział od dawna.
Pisałem to przed wojną, pisałem to w trakcie, napiszę jeszcze raz:
Zadarliście z niewłaściwym zakapiorem z naszego podwórka,
leszcze.
Zadarlibyście z Polakami, Słowakami, Czechami, Gruzinami, Litwinami, Estończykami, Finami – mogłoby być różnie.
Ale na Ukrów jesteście za cieńcy, jak to się mawiało na podwórku.
Afganistan przy tym co macie w Ukrainie to był poligon, Czeczenia to był rezerwat.
Borys jeszcze 24 lutego napisał na profilu „witajcie w piekle”.
I wiedział co pisze.
Ból tylko z tym, że już są tysiące sierot i półsierot. I będzie ich więcej. Dzieciom nic rodziców nie wróci. I samych dzieci nikt do życia nie przywróci. Z tym się pogodzić najtrudniej.
Bo ta wojna jest o rojenia starego pierdoły z kremla. władzimira ścierowjadowicza putlera. O nic innego.
Ukraina wygra, rosja przegra, a my – parafrazując Herberta Zbigniewa –
będziemy prać długie lata bandaże,
chrzęścić w pudełku po zapałkach
będą guziki z żołnierskiego płaszcza.
Na zdjęciach spójrzcie na Serhija Sowę, z żoną i dziećmi, żywego.
Zdjęcia za pośrednictwem strony 93-тя ОМБр Холодний Яр.
Dopierdolcie tamtym chłopaki. Takie nasze najlepsze życzenia dla Was.
A wy poczujcie ten gniew i róbcie to, co możecie najlepszego dla Ukrainy. tam gdzie jesteście. Nie ma gestów bez znaczenia.
Слава Україні
Смерть ворогам
________________________________________________________________________
Bożydar Pająk ciągle zbiera na helikopter. Pomysł tak szalony, że trzeba wesprzeć. Niekoniecznie wpłatą, można udostępniać zbiórkę, komentować, lajkować profil Bożdyara i inne udostępnienia. Niemożliwe? jak wiele innych rzeczy, które wydawały się niemożliwe pół roku temu. Niech was prowadzi gniew – tyle możemy. Link w pierwszym komentarzu.
Dzisiaj po pracy odbieram prezent, który część z was zgodziła się ufundować dla Sarhiejczyka z Tarnopola, którego zdjęcie pojawiło się w jednym z moich poprzednich postów. Pieniędzy ze zrzutki zostanie jeszcze na przent dla chłopaka na urodziny i na święta. Bardzo dziękuję za zaufanie. Chociaż jak widzicie dzieci, które zostały bez tatusiów są tysiące. Chcecie pomóc – napiszcie na profil dowolnej jednostki czy nie trzeba pomóc rodzinom kolegów, na pewno jakas rodzina potrzebująca pomocy się znajdzie. Wszystkich sierot nie da się przytulić, ale można pomóc jednemu, dójce dzieci. I to zawsze warto zrobić. Konkret. I konkret jest w zasięgu każdego z nas.
Tak myślę koleżeństwo miłe z UA Future, Sikorki na Ukrainie, Jacek Cielecki, Piotr Kaszuwara, Tomek Ssak Sikora może zamiast momentalnych zrzutek zróbmy jakiś progrtam, fundusz leczenia ran, troski o dzieci tych, którzy zginęli za naszą i waszą?
A jakby nie to dobre słowo dla Ukrainki, Ukraińca w sklepie, na spacerze, w parku – zawsze wtedy ruski czołg gdzies płacze w stepie.
Niedomiennie piszę tutaj sam dla siebie i dla Was, bez wsparcia żadenej redakcji, nikt od emnie nie kupuje tych tekstów ani nikomu ich nie psrzedają. Takie porozumienie ponad podziałami. Jeżeli chcecie mnie wesprzeć w tym zbożnym dziele – można postawić mi za drobne wirtualną kawę w zamian za wykonaną robotę – link tutaj.
Trzymajcie się!
Trwa nadal zbiórka na batalion medyczny Госпітальєри Госпитальеры Hospitallers. To czysty konkret. 80% rannych przeżywa dzięki dobrej organizacji ewakuacji i opieki medycznej pola walki w armii ukraińskiej. Takich wyników tamta strona nie ma i nie będzie miała. A naszym trzeba pomagać. Link TUTAJ.
Autor: Radosław Wiśniewski Polski dziennikarz, poeta, ur.1974 – pisze wiersze, publicystykę, prozę, krytykę. Autor kilku książek z wierszami, jednej eseistycznej, jednej prozatorskiej i jednej popularno-historycznej. Tłumaczony na niemiecki, angielski, hiszpański, ukraiński, fiński oraz węgierski. Jest współzałożycielem Stowarzyszenia Żywych Poetów z Brzegu, byłym redaktorem naczelnym ex-kwartalnika „Red.”, wieloletnim współpracownikiem „Odry”.
Więcej na Facebook’u: https://www.facebook.com/autorautor74






Zostaw komentarz