Zacznę od tego, że chciałem Was przeprosić… a Platformie Tuska i Giertycha oraz Lewicy (też już Tuska i Giertycha) podziekować.
Was przeprosić, bo zajmowałem się tu wdzięcznym tematem Owsiaka, ale summa summarum nieistotnym, kiedy działy się rzeczy naprawdę ważne. A taniemu, Uśmiechniętemu populizmowi podziękować za to, że znowu pokazał, jak Polska mogłaby wyglądać… gdyby go nie było. Gdyby nie było całej tej galerii infantylnych, tanich, populistycznych demagogów pokroju Tuska, Giertycha, Sikorskiego, Myrchów, Czarzastych i reszty.

Ale od początku.
Prezydent Nawrocki zaprosił do siebie kluby parlamentarne na konsultacje. Zgodziły się wszystkie, poza Uśmiechniętą Partią Tuska i jej przystawką, Lewicą. Była więc i Konfa, Polska 2050, Razem.
W tym czasie Uśmiechnięty Populizm nagrywał skretyniałe filmiki dla idiotów o tym, że, to niestety cytat, nie obchodzą go zaproszenia od „pudli” Nawrockiego. Tak, na ten poziom schamienia zeszliśmy dzięki Uśmiechniętemu Liberalizmowi.

Ale ad rem.
Jak to skomentować? No standard tego taniego, dziecinnego, tępego populizmu. Plucie na demokrację, wypinanie się na człowieka, którego wybrał naród i miliony Polaków, pokazywanie standardów rodem z jakieś wschodniej oligarchii, absolutna nieumiejętność istnienia w ramach cywilizowanych, prawnych i demokratycznych norm- czyli standard Tuska i jego bandy.

Gorzej- to dowód na to, że ta przemocowa, nadęta banda populistów nadal gra w grę Putina i Kremla, to jest nadal element spinowania narracji, że Prezydent Nawrocki nie jest Prezydentem. To nadal gra w destabiizację, gra na rzecz Rosji. Ponownie ta populistyczna banda pokazuje, że, w imię swoich interesików, jest w stanie zachowywać się jak zielone ludziki, jak putinowscy dywersanci.

Ale tak naprawdę nie o tym chciałem napisać. Tylko o czymś pozytywnym.
Bo wiecie co się okazało? Że jak nie ma tej upiornej bandy od Tuska i podskakujących dookkoła nich cyngli medialnych z gW i innych Polityk, Onetów i TVNów, już nie mówiąc o patologii od Silnych Razem to…
Można rozmawiać. Można debatować. Można się spierać- w obrębie demokracji to standard- ale i szukać kompromisu.

Dokładnie z takim przekazem wyszła każda grupa polityczna po spotkaniu z Prezydentem- mimo, że niektóre z nich są wręcz skrajnie krytyczne wobec niego. Ale można rozmawiać. Można się zastanawiać. W końcu– można myśleć o państwie, bez wrzasku, hejtu, histerii, emocjonalnych szantaży, trollowania, dziecinnych wyrzygów egzaltacji. Spokojnie i rzeczowo- zamiast durnawych i chamskich porykiwań.

Musi zostać tylko spełniony jeden warunek. Tusk, Giertych, Trela i im podobni muszą zniknąć, jak i ich szczekaczki miedialne, TVNy i inne GW.

Przypomniało mi to casus debat prezydenckich. Pamiętacie? Starczyło spełnić tylko jeden warunek- żeby nie było Trzaskowskiego- i nagle okazywało się, że, niezależnie, kto z kim się kłócił i jak bardzo szło na ostro, można było rozmawiać o konkretach. O planach rozwojowych, reform, o programach politycznych dla Polski.

Więc powtórzę- dziękuję kochana Uśmiechnięta Polska za wasz gest- i mam nadzieję, że dalej będziecie się trzymać z daleka od Prezydenta i nie będziecie uczestniczyć, jak nadęte, obrażone dzieciaki, w tego typu inicjatywach.
Pokazaliście nam, że inna Polska jest możliwa! Bardzo Wam za to dziękuję, trzymajcie tak dalej!
Ech, pomyślcie, jak byłoby pięknie- Tusk w kuchni z ziemniakami, zamiast w polityce.

I na koniec, kochany wyborco Tuska, chcę Ci tylko przypomnieć to, co już pisałem…
Tusk i jego cyngle kłamią.
Masz prawo oczekiwać od swojej partii programu, projektu reform etc, to nie czyni Cię faszystą.

PS: algorytmy czesto tną zasięgi moich wpisów. Jeśli ten post wydaje Ci się ważny – proszę, podaj go dalej.

Autor: Dawid Wildstein