Głodny tygrys, szalejący słoń
Po latach mniej lub bardziej udanego oddzielania samorządu od bieżącej polityki ruda ekipa postanowiła zawłaszczyć go w ramach POlitycznego łupu.
Po latach mniej lub bardziej udanego oddzielania samorządu od bieżącej polityki ruda ekipa postanowiła zawłaszczyć go w ramach POlitycznego łupu.
Nowa koalicja PiS-PSL wydaje się tylko mrzonką niektórych publicystów. Upadek "ekipy Rudego" będzie ukoronowany przedterminowymi wyborami parlamentarnymi.
Pamiętających wydawany na kredowym papierze miesięcznik As-Sadaka zapewne sporo jeszcze można by w Polsce odnaleźć. Ta polskojęzyczna libijska konkurentka Ameryki konkurowała na rynku przede wszystkim absurdalnie niską ceną. I odwrotnie [...]
Okazuje się, że dychotomiczny podział polskiej sceny politycznej sięgnął poziomu samorządów; warto przypomnieć, że wybory gminne czekają nas dopiero wiosną przyszłego roku. Tymczasem oPOzycja pokazuje, jak powinna wyglądać przyszła Polska.
Nowy łańcuch i nowe mury. A wszystko pod pozorem walki o wolność i demokrację. Lewica takie numery zdążyła opanować przez czas dzielący nas od rewolty francuskiej. Zamiast programu hasło, w zamierzeniu mające ruszyć jak najwięcej ludzi. Ale kiedy już złapią władzę…
Polska pod rządami PiS wydała wojnę niektórym inwalidom.
Jak mówią gołębie polatujące wokół gliwickiego Urzędu Miasta trwa walka wewnątrz PO. Zawiedziona brakiem ustanowienia dla niej stanowiska wiceprezydenta od nic-nie-robienia żona byłego przewodniczącego PO Borysa „Wiesławowicza”Budki, niejaka Katarzyna postanowiła wziąć odwet na władzach miasta i poszczuła zarząd polskojęzycznym Onetem.
A może, by wszystkich pogodzić, Rada Ministrów powinna wprowadzić stan klęski nadzwyczajnej na terenie jednego powiatu, a potem, co trzy miesiące, ogłaszać go w kolejnych, aż pandemia całkowicie ustąpi, co szacowane jest na rok 2039 ? ;)
Czy w Gliwicach PO dąży do zawładnięcia samorządem? Przypomnijmy. 28 września 2018 r. portal Nowiny Gliwickie przyniósł tę oto wiadomość: Gliwice huczą od dyskusji na temat wydarzeń politycznych ostatnich dni. [...]
Słucham wypowiedzi poszczególnych polityków tzw. oPOzycji i przestaję się dziwić, dlaczego na początku „bitwy o Anglię” (rok 1940!) zarówno Niemcy, jak i Anglicy donosili o zestrzeleniu wszystkich faktycznie znajdujących się [...]