W Ameryce badania nad religijnością dzieci przeprowadził Chrześcijański Uniwersytet w Arizonie. Badania pokazują, że wiara chrześcijańska ma coraz mniejsze znaczenie dla młodego pokolenia Amerykanów:

– Tylko 60 procent dzieci w wieku od 8 do 12 lat przeczytało choćby fragment Biblii.

– Tylko 21 procent tej grupy nastolatków uważa Biblię za podstawową pomoc służącą do odróżniania dobra od zła.

– Tylko 21 procent wierzy w koncepcję absolutnej prawdy moralnej — takiej, o jakiej uczy Biblia.

– Tylko 27 procent nastolatków wierzy, że ich najważniejszym celem w życiu jest „poznanie, kochanie i służenie Bogu całym sercem, duszą, umysłem i siłą”.

– Większość uważa, że ​​ich najważniejszym priorytetem w życiu jest uczynienie „świata lepszym miejscem” lub poszukiwanie i odnalezienie „własnego szczęścia”.

Badanie to jest już kolejnym z wielu innych, które potwierdzają stały i wyraźny trend spadkowy w zakresie społecznego znaczenia wiary chrześcijańskiej w USA (czytaj więcej).

Obraz Stefan Schweihofer z Pixabay