Polskie MSZ (i chwała mu za to) potępiło plany administracji cywilnej Izraela dotyczące przejęcia 800 ha ziemi na okupowanym Zachodnim Brzegu. Wg nich mają tam być zbudowane kolejne żydowskie osiedla. Uznało ten pomysł za złamanie postanowień z Oslo i prawa międzynarodowego. Zdaniem Becalela Smotricza, min. finansów izraelskiego rządu, zagrabione ziemie staną się „własnością państwową”.
Celowo i świadomie użyłem Tel Awiwu jako stolicy Izraela bo większość państw, w tym Polska, tak robi. Ogłoszenie przez Izrael, że jest nią Jerozolima, jest uzurpacją i zalegalizowaniem grabieży Wschodniej Jerozolimy, po tysiąc dziewięćset sześćdziesiątym siódmym roku. Akceptowanym, niestety, także przez USA, które dokonało się za prezydentury Trumpa.
Sześćdziesiąty siódmy rok jest cezurą czasową, od której Izrael na okupowanych terenach wywłaszcza osiadłą tam od wieków ludność arabską. Kradnie jej domy, wyburza. Zawłaszcza ich ziemię, na której powstają kolejne osiedla dla żydowskich osadników. Każde z nich wygląda jak warowny obóz. Wysokie płoty, a na nich, druty pod napięciem. Co chwila check pointy, w których siedzą uzbrojeni po zęby izraelscy żołnierze.
Wysiedleni Arabowie, nie mają prawa do nich wejść. Odwiedzić grobów przodków, które tam jeszcze zostały. Na własnej ziemi są traktowani jak pariasi. Tylko jeszcze brakuje tablic ostrzegawczych ” Arabom wstęp wzbroniony „. A’rebour „nur fur Deutsche”. Przez prawie 80 Żydzi z ofiar stali się w Izraelu oprawcami. Gdyby do realizacji planów doszło, byłaby to największe złodziejstwo cudzej ziemi w nowożytnych dziejach Izraela, do którego społeczność międzynarodowa nie może dopuścić. Choć czy tak się stanie, szczerze wątpię, bo Izrael umiejętnie gra od lat na wyrzutach sumienia Zachodu za Holokaust co sprawia, że zachodnie rządy, jak i ONZ, pokrzyczą, pokrzyczą, a Izrael i tak będzie robił co chciał. Nie tylko na Zachodnim Brzegu, ale i we Wschodniej Jerozolimie, w której jej nieżydowscy mieszkańcy stali się zakładnikami okupantów.
Co jeszcze można zrobić?
Przede wszystkim, nazywać rzeczy po imieniu. Bez owijania w dyplomatyczną bawełnę. Otwarcie mówić, że Izrael jest państwem zbójeckim uprawiającym państwowy terroryzm na okupowanych ziemiach. Obniżyć stosunki dyplomatyczne do najniższych rangę, a na forach międzynarodowych, zawsze stawać w obronie słabszych , których nawet izraelskie sądy mają w nosie.
Obraz Eduardo Castro z Pixabay
Autor: Antoni Styrczula
Opinii publicznej kojarzę się jako rzecznik prasowy Prezydenta RP, a także dziennikarz radiowo-telewizyjny i prasowy. Od wielu lat zajmuję się szkoleniami i doradztwem w zakresie public relations i marketingu politycznego. Jestem ekspertem w kreowaniu wizerunku firmy w e-przestrzeni i social mediach oraz zarządzaniu informacją w sytuacjach kryzysowych. W wolnych chwilach podróżuję. Przede wszystkim do Azji. Więcej tekstów autora przeczytacie na blogas24.pl
Zostaw komentarz