W gminie Błaszki dzieje się coś, co – w mojej ocenie jako byłego Burmistrza – woła o pomstę do nieba. Patrzę na działania obecnego Burmistrza i mam wrażenie, że urząd, który powinien służyć ludziom, zamienił się w narzędzie do demonstracji siły, osobistych porachunków i pokazowego deptania zwykłego mieszkańca.
Tak właśnie stało się z panią Krystyną. Kobieta, która przez ponad 30 lat uczciwie pracowała i została – według mojej oceny – wymazana przez decyzje człowieka, który zamiast stać po stronie słabszych, zachowuje się tak, jakby gmina była jego prywatną własnością. Odszkodowanie, które jej się należało, trafiło do gminy i… przepadło. A Burmistrz, zamiast wyjaśniać i naprawiać tę skandaliczną sytuację, w moim odczuciu brnie dalej i próbuje pozbyć się problemu razem z człowiekiem, którego skrzywdził system, którym on sam kieruje.
I powiem to wprost: jako ktoś, kto tę gminę prowadził, nie mogę patrzeć, jak władza rozpycha się łokciami, dba o swoje podwórko, a zwykłego człowieka traktuje jak przeszkodę do usunięcia z drogi do kolejnego asfaltowanego „rodzinnego” chodniczka.
To nie jest rządzenie. To nie jest służba publiczna.
To – w mojej opinii – moralna katastrofa i symbol upadku władzy, która zapomniała, kim ma być i komu ma służyć.
I dlatego tej sprawy nie zamierzam odpuścić. Bo gmina Błaszki to nie własność Burmistrza Świderskiego.
Ta sprawa nie może zostać zamieciona pod dywan.
Zachęcam wszystkich do obejrzenia materiału Interwencji i udostępniania go na Facebooku oraz wszędzie, gdzie się da. Niech prawda dotrze do każdego mieszkańca naszej gminy i całej Polski.
👉 LINK DO REPORTAŻU:
Zostaw komentarz