Żołnierze Wyklęci – narodowi bohaterowie walczyli z komunistami i sowieckimi katami Polaków o Wolną Polskę. Walczyli zbrojnie, niektóre ich akcje wojskowe wzbudzały podziw z uwagi na organizację i bohaterstwo. Oto jedna z takich akcji bojowych.
Rozbicie strzeżonego więzienia UB w Radomskiem przez żołnierzy WiN w dniu 9 września 1945.
Była to bardzo dobrze pod względem operacyjnym i logistycznym przeprowadzona akcja bojowa żołnierzy WiN przeciwko kilkukrotnej przewadze liczebnej atakowanych żołnierzy KBW, MO,UB i NKWD chroniących się w więziennych murach..
Po dokładnym rozpoznaniu celu czyli obiektu więzienia, jego sposobu i systemu ochrony, patroli, uzbrojenia itp oraz po wielu dniach przygotowań nastąpiło skoordynowane w czasie i miejscu uderzenie celem, którego było odbicie przetrzymywanych przez komunistów Żołnierzy AK. Specjalnie wyszkolona i dobrana do tego zadania Grupa Uderzeniowa przyjechała nie zauważona pod mury więzienia.
Grupa uderzeniowa realizując wcześniej przygotowany plan po dotarciu w pobliżu więziennej bramy wejściowej przy pomocy ładunku wybuchowego rozbiła stalową bramę i wtargnęła do środka.
Obsługa więzienna kompletnie zaskoczona i sterroryzowana wydała szybko klucze od cel i pomieszczeń nawet pomagała otwierać więzienne cele. Więźniowie z niektórych cel przy pomocy desek z rozbitych prycz wyważali także drzwi i sami się oswobadzali. Ustawienie oswobodzonych w czwórki trwało dość długo. Po wykonaniu zadania grupa uderzeniowa WiN wraz z odbitymi więźniami antykomunistycznymi wyszła na zewnątrz więzienia.
Na sygnał z rakietnicy kolumna na czele z dowodzącym akcją z por. „Harnasiem” ruszyła na piechotę marszem ubezpieczonym przez miasto a mianowicie przez plac Jagielloński, dalej jechała na ukos do ulicy Struga. Po dojściu do ulicy Spacerowej, uwolnionym więźniom przekazano informację, że są wolni i mogą schronić się po wsiach u znajomych, byle tylko nie wracali do domów rodzinnych.
Uczestników tej spektakularnej akcji bojowej niezwłocznie załadowano do samochodów, które odjechały na północ w rejon Gutowa i Jankowic. Tam rozeszli się oni w terenie do swoich kwater – jak opowiadają świadkowie tamtych wydarzeń. Otrzymali też rozkazy, aby ci Żołnierze WiN którzy mieszkali w Radomiu dyskretnie udali się do swoich mieszkań.
Cała akcja trwała 30 minut, a zaskoczenie było kompletne. Umożliwiła ona ucieczkę 300 więźniów, wśród których było 60-ciu akowców. Co ważne, nikt z nich nie był ponownie ujęty. Uczestniczyło w tej akcji ogółem 150 żołnierzy-partyzantów, a w garnizonie radomskim stacjonowało około 3000 funkcjonariuszy i żołnierzy oddziałów NKWD, UB, MO i KBW.
Chwała bohaterskim Żołnierzom Wyklętym.
Zostaw komentarz