Na czym polega w rzeczywistości problem z materiałem Pani Wiernikowskiej z kanału ZERO? Widzę, że zwolennicy „odbudowy stosunków z Rosją” z prawej strony wraz z obrońcami „wolności słowa bez ograniczeń” wzięli się za tę sprawę by bronić tego materiału ponieważ rzekomo zachodnia propaganda oczernia obraz narodu rosyjskiego i go demonizuje, a tam przecież mieszkają normalni ludzie tacy jak my. Więc precz z tymi kłamstwami i t.d.

No cały myk polega na tym, że tam rzeczywiście mieszkają normalni ludzie z którymi można się spotkać i miło porozmawiać. Tylko że to niczego nie zmienia. Problem tutaj polega na przeniesieniu jednej rzeczywistości na drugą i wykorzystaniu tego obrazu „zwykłych normalnych Rosjan” dla wybielania polityki rosyjskiego państwa, która jest po prostu jednoznacznie wroga Polsce. Jest imperialna i nie traktuje Polski jako suwerennego państwa. Więc co z tego, że są tam normalni ludzie i życie codzienne wygląda „jak w Warszawie” skoro jako naród na ogół popierają taką a nie inną politykę swojego państwa? Co nam do tych wspaniałych stosunków międzyludzkich.

Jednostka i społeczeństwo złożone z jednostek, państwo które to społeczeństwo buduje to są różne płaszczyzny rzeczywistości. Bardzo często tak jest, że są narody z którymi całkiem fajnie jest mieć do czynienia w sensie osobistych międzyludzkich stosunków. Mogą być szczerzy, otwarci, uderzają swoją prostotą … ale w tym samym czasie społeczeństwo które te jednostki tworzą wszyscy razem może być groźne i agresywne. Albo może nawet nie być tak agresywne bo żyje według pewnych zasad i reguł, które wyglądają podobnie do naszych, ale to społeczeństwo ma pewne cechy z powodu których ono tworzy taki a nie inny model państwa i władzy i to państwo jest nieprzyjemne i agresywne. Może też być wprost odwrotnie … nam się w jakimś państwie mogą się nie podobać stosunki międzyludzkie bo są suche, płytkie, nieprzyjazne i t.d. … ale samo państwo które tworzy ten naród jest dobrym miejscem do życia bo tam się przestrzega praw jednostki i daje się jej swobodę.

Rosja jest idealnym przykładem tej pierwszej opcji. Znałem osobiście wielu Rosjan, którzy są świetnymi kolegami w takich zwyczajnych stosunkach dwóch jednostek. Mogą być wykształceni, oczytani, można fajne rozmowy z nimi prowadzić na różne ciekawe tematy. Ale co z tego? W tym samym czasie jeżeli zaczynasz rozmawiać z nimi o sprawach politycznych to zdajesz sobie sprawę, że po prostu mają w głowach patologiczny obraz rzeczywistości, który wynika z doświadczenia wielu pokoleń Rosjan. Oni nie tylko pozwolili by tam powstało taki a nie inny model państwa, oni mają dokładnie takie państwo jakie chcieli mieć. I to państwo nie może prowadzić żadnej innej polityki niż ta którą prowadzi. I ponieważ ci fajni szczerzy „normalni ludzie” nie mogą sobie przyznać, że zbudowali potwora i stali się jego częścią, to ci sami ludzie, którzy wczoraj z tobą dyskutowali o francuskim humanizmie XVIII wieku, jutro zaczynają po prostu z całej siły wypierać się oczywistych własnych zbrodni. Zaczynają z całej siły usprawiedliwiać największe okrucieństwa, które ich właśni ojcowie i synowie czynią przeciwko rosyjskojęzycznym mieszkańcom wschodu Ukrainy, których ledwie wczoraj nazywali braćmi … „bo mieszkają tam tacy sami ludzie jak my”. I te okrucieństwa przecież nie działy się 80 czy 200 lat temu, tylko wczoraj i nie w książkach o nich czytasz tylko widzisz w nagraniach własnych żołnierzy. Nie będąc w stanie wytrzymać tego okropnego dysonansu i kosmicznej hipokryzji, zrywasz stosunki z tymi ludźmi.

To jest sedno problemu. Ten fajny Rosjanin z którym wczoraj rozmawiałeś po przyjacielsku, jutro może wstąpić do armii FR i zabić cię na podwórku twego domu i będziesz sam temu winny. Sumienie tego „normalnego Rosjanina” nie drgnie bo to … „agresywne NATO zaatakowało Rosję”, a kultura tego społeczeństwa wskazuje traktować państwo i jego interes wyżej waszych stosunków międzyludzkich. Rosjanie po prostu mają inna moralność, która przekłada interes machiny państwowej nad interes jednostki. Dlatego te zabójstwa nie dotykają ich sumienia. I należy w sposób obiektywny widzieć te dwie twarze Rosjan i problem materiału Kanału Zero polega na tym, że w zasadzie wykorzystuje tę pierwszą twarz dla maskowania tej drugiej. Bo po prostu tej drugiej nie dotyka. I dlatego też zostanie wykorzystany propagandowo, nie jest z tego powodu obiektywny i jest szkodliwy. Zresztą gdyby rosyjskie służby nie widzieli dla siebie w tym materiale korzyść, to by ekipę z Polski do siebie po prostu nie wpuścili. Stopień kontroli każdej osoby która z Polski przemieszcza się na terytorium Rosji w chwili obecnej jest bardzo wysoki. Tym bardziej jeżeli chodzi o dziennikarzy czy znanych blogerów.

______________________________________________________________
Zachęcam do wspierania mojej niezależnej publicystyki:
Patronite.pl: https://patronite.pl/Frontiersman
buycoffee: https://buycoffee.to/frontiersman
Patreon: https://www.patreon.com/frontiersmannews