Rządząca Polską od 2015 r. Zjednoczona Prawica – głównie PiS atakowany przez PO (ulica i zagranica) – usiłowała jakoś ułożyć relacje z UE. Sposobem na poprawę tych relacji miała być m.in. zmiana premier Beaty Szydło twardo broniącej suwerenności Polski. Zastąpił ją na stanowisku szefa rządu Mateusz Morawiecki, w przeszłości jako finansista był członkiem Radzie Gospodarczej powołanej przez Tuska. Kiedy pojawiła się kwestia funduszy z KPO Morawiecki zaaprobował przyjęty przez UE mechanizm warunkowości przekonany, że będzie to związane z rzetelnością wydatkowania tych pieniędzy.
Polska wydawała dotąd środki unijne przejrzyście, żadnych zarzutów nie było więc premier nie przewidywał trudności w tym obszarze. Kiedy jednak UE zaczęła wypłaty blokować usiłował w Brukseli wyjaśniać, jak sądził „nieporozumienia”. Negocjował z unijnymi biurokratami, przyjmował w Warszawie Ursulę. Podawał, że zawarł „dżentelmen agrément” i wszystko będzie w porządku. Nie było! Skończyło się utratą władzy przez PiS, a premierem został Tusk, jak to zapowiadała Ursula.
Zgłaszano pretensje do Morawieckiego wytykając, że zawieranie „dżentelmen agrément” z kimś, kto dżentelmenem nie jest to błąd. Premier zakładał jednak dobrą wolę i przyjmował za dobrą monetę uśmiechy Frau Ursuli i porozumienia dogadywane z unijnymi biurokratami.
Sądząc z postawy PiS w sprawie SAFE chyba w tej partii wyciągnięto wnioski. Tylko koalicjanci 13-to grudniowi usiłują nas nabrać na stary numer. Kosiniak-Kamysz zapewnia, że warunkowość w przypadku pożyczki SAFE dotyczy tylko rzetelności w wydawaniu pieniędzy.
Czy zakute łby uda się oszukać?
Na łamach „Kultury Liberalnej” pisze Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin: „Sprzeciw wobec programu SAFE stawia pod znakiem zapytania wiarygodność prawicy. Jeśli prawica, która buduje swoją popularność na patriotyzmie i suwerenności państwa, chce być wiarygodna, powinna popierać silną militarnie i gospodarczo Unię Europejską. Oraz dążyć do tego, by wspólnota nie była zależna od Stanów Zjednoczonych.”
Do czego to doszło – lewi radzą prawicy jak ma zachować wiarygodność!
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz