Udostępniam mój list do marszałka Włodzimierza Czarzastego

LIST OTWARTY
Warszawa, 09.02. 2026 r.

Ewa Szakalicka
reżyserka filmu „Podwójnie Wyklęty”
córka żołnierza Armii Krajowej Okręg Nowogródek

Szanowny Pan
Włodzimierz Czarzasty
Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

Szanowny Panie Marszałku,

29 stycznia 2026 roku w Zaleszanach (województwo podlaskie, gmina Kleszczele) podczas obchodów 80 rocznicy spalenia tej wsi przez oddział PAS NZW dowodzony przez kpt. Romualda Rajsa ps. „Bury” oświadczył Pan Marszałek: chcę w imieniu państwa polskiego, jako marszałek Sejmu, powiedzieć to donośnym głosem – nie ma żadnej innej interpretacji tego, co się tu stało w Zaleszanach 80 lat temu. (…)To była zbrodnia. Zostali zamordowani ludzie, którzy nie walczyli przeciwko Polsce, którzy byli prawosławni, (…) Ta zbrodnia ma znamiona ludobójstwa (…) Nie ma innej wykładni w tej sprawie i nie będzie innej wykładni w tej sprawie.
W związku z tym informuję, że wobec kpt. Romualda Rajsa „Burego” i jego zastępcy ppor. Kazimierza Chmielowskiego „Rekina” obowiązuje jedyny prawomocny wyrok wydany w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej przez niezawisły Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego z dnia 15 września 1995 roku (syg. CsUn 403/94) unieważniający wyrok śmierci wydany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Białymstoku 1 października 1949 roku.
Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego uznał: Wymienieni [R. Rajs i K. Chmielowski] jednak uważali, że naczelnym zadaniem, które winni realizować w ramach udziału w NZW jest wyzwolenie kraju spod dominacji ówczesnego związku sowieckiego, a także rozbicie aparatu państwowego ówczesnego Ludowego Państwa. W ich przekonaniu więc dobra poświęcone przedstawiały mniejszą wartość od dobra ratowanego, tj. niepodległości i niezależności kraju. (…) nie może być wątpliwości co do zamiaru obydwu represjonowanych, wobec których wykonano wyrok śmierci, a którzy podejmowali działania zmierzające do realizacji celów nadrzędnych, jakim był dla nich niepodległy byt Państwa Polskiego. (…) Ponadto kwestii tej nie można rozpatrywać w oderwanej od ówcześnie panującej sytuacji politycznej(…), gdy z jednej strony mamy do czynienia z osobami które walczyły o suwerenną Polskę dysponując niewielkimi środkami, a z drugiej strony cały zorganizowany aparat przymusu Ludowego Państwa sięgający po metody i środki niezgodne z wówczas obowiązującymi przepisami prawa. Można więc bez wątpienia określić sytuacje w jakich znalazły się osoby wyżej wymienione później represjonowane, odpowiedzialne wszakże za podległych sobie ludzi z racji pełnionych funkcji dowódczych, określić jako stan wyższej konieczności”.
Śledztwo prowadzone w latach 2002–2005 przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku (S 28/02/Zi) umorzono 30 czerwca 2005 roku. Sprawa została przesądzona. Mimo to prokurator Dariusz Olszewski uznał, że działania 3. Brygady NZW noszą znamiona ludobójstwa, miały podłoże wyznaniowe i narodowościowe. Udostępnione na stronach IPN wnioski końcowe są wykorzystywane w walce politycznej, w walce o pamięć i tożsamość zbiorową Polaków. Postanowienie prokuratora nie uchyla wyroku sądu wojskowego z 1995 roku, jest z nim rozbieżne i nie ma mocy sprawczej. Ponad to w przeciwieństwie do sądu prokurator nie posiada niezawisłości.
W 2019 roku historycy Biura Badań Historycznych IPN uznali za wadliwe ustalenia prokuratorskie – Komunikat dotyczący informacji zawartych w ustaleniach końcowych śledztwa S 28/02/Zi w sprawie pozbawienia życia 79 osób – mieszkańców powiatu Bielsk Podlaski, w tym 30 osób tzw. furmanów w lesie koło Puchał Starych, dokonanych w okresie od dnia 29 stycznia 1946 r. do dnia 2 lutego 1946 r.
Oddział dowodzony przez kpt. Romualda Rajsa wykonywał rozkaz z 20 września 1945r. Komendy Okręgu NZW, który brzmiał: Rozkazuję (…) przygotować i przeprowadzić pacyfikację terenów południowo-wschodnich powiatu „Burza”. (…) Pacyfikacja dotyczyć będzie jednostek UBP, agend UB /szpicle/, zorganizowanie odwetu na wrogiej ludności do sprawy konspiracyjnej. Mieszkańcy Zaleszan już przed wojną działali przeciwko Polsce na rzecz Sowieckiej Rosji w Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi. We wrześniu 1939 roku w tym rejonie miejscowa ludność dokonywała egzekucji na żołnierzach polskich z rozbitych oddziałów, za pierwszej okupacji sowieckiej organizowała administrację sowiecką i milicję, należała do Komsomołu, współpracowała z NKWD, a za okupacji niemieckiej – z sowieckimi dywersyjnymi oddziałami partyzanckimi im. Feliksa Dzierżyńskiego, im. Aleksandra Parchomienki, „Wo imja Rodiny”. W 1945 roku 5. Wileńska Brygada AK zlikwidowała Aleksandra Lemiesza, funkcjonariusza UBP pochodzącego z Zaleszan. Na liście szpiclów widniał inny mieszkaniec tej wsi Jakub Bazyluk: prezes Zarządu Samopomocy Chłopskiej. Aktywny działacz komunistyczny i PPR, zdeklarowany wróg Polaków. Rozwija działalność w kierunku przyłączenia Białostocczyzny do Sowietów. Ściśle współpracuje z UB.
W 2017 roku TVP1 wyprodukowała film dokumentalny pt. „Podwójnie Wyklęty” o kpt. Romualdzie Rajsie „Burym” w reż. Ewy Szakalickiej. Pomimo że otrzymał trzy nagrody na IX Festiwalu Filmowym „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci” w Gdyni (za odwagę podjęcia trudnego tematu i rzetelne wykorzystanie źródeł), do dzisiaj nie miał emisji w Telewizji Polskiej.
Stanowczo sprzeciwiam się negowaniu skutków wyroku sądu wojskowego z 1995 roku, wprowadzaniu w błąd opinii publicznej poprzez rozpowszechnianie fałszywych informacji i zniesławianie kpt. Romualda Rajsa „Burego” oraz żołnierzy 3. Wileńskiej Brygady NZW, wykorzystywaniu wytworzonej przez komunistów i ich sowieckich mocodawców „czarnej legendy” polskiego podziemia antykomunistycznego do wzniecania na Białostocczyźnie waśni narodowo-wyznaniowych pomiędzy ludnością polską a białoruską, katolicką a prawosławną oraz powielaniu propagandy komunistycznej zapoczątkowanej 5 lutego 1946 roku podczas zebrania Kolegium Propagandy w Białymstoku. Używanie do manipulacji politycznych tragedii, emocji, pamięci ofiar, poczucia skrzywdzenia przez polskie oddziały partyzanckie części lokalnej społeczności skomunizowanej, prosowieckiej i słabo zintegrowanej z państwem polskim w mojej ocenie jest czymś niewłaściwym i nieetycznym.
Uzasadniony niepokój powinny budzić także interwencje obcego państwa w polską politykę historyczną. Wg MSZ Białorusi oddział „Burego” odpowiada za „dziesiątki spalonych wsi oraz setki zabitych i okaleczonych cywilów, których wina polegała na tym, że byli Białorusinami i wyznania prawosławnego”.
Od państwa polskiego oczekuję ochrony dobrego imienia i pamięci kpt. Romualda Rajsa „Burego”, dwukrotnego kawalera Orderu Virtuti Militari, który walczył i zginął za ojczyznę. Był przedwojennym podoficerem, żołnierzem kampanii wrześniowej, dowódcą 1. kompanii szturmowej 3. Wileńskiej Brygady AK na Wileńszczyźnie, dowódcą 2. szwadronu 5. Wileńskiej Brygady AK oraz dowódcą PAS 3. Wileńskiej Brygady NZW na Podlasiu. Skazano go w pokazowym procesie na karę śmierci. Wyrok wykonano 30 grudnia 1949 roku w więzieniu w Białymstoku. Miejsce pochówku pozostaje nieznane.

Z poważaniem
Ewa Szakalicka