O ile protesty i demonstracje są częścią demokracji, to – uważam – oblewanie farbą ambasadora na cmentarzu jest słabe i będzie skutkowało jedynie pogorszeniem się bezpieczeństwa Polaków w Rosji a nie przyniesie żadnych wymiernych korzyści.

Tak – możemy uważać Rosjan za morderców, mamy pełne prawo do wyrażania opinii, ale skoro świat łaciński umówił się dawno temu, że poselstwo obcego kraju – nawet kraju wrogiego – podlega ochronie, to powinniśmy się tych reguł trzymać.

Takie gesty nie świadczą dobrze o kraju-gospodarzu, stawiają naszych dyplomatów w bardzo niezręcznej sytuacji i utrudniają przyszłe kontakty, które ze względu na samą naturę stosunków międzynarodowych, będą prędzej czy później konieczne.

Jestem bardzo zaciekawiony, kim były osoby, które dopuściły się tego czynu. Ukraińcom byłbym jeszcze w stanie wybaczyć, ale jeśli to „Akcja Demokracja” czy inne „Sztafety Szturmowe Opozycji”, to zalecałbym wyciągnięcie najdalej idących konsekwencji.

Czytaj więcej.

Fot.: TwitterPolsatNewsPL

Autor: Zbigniew Szczęsny
Prawicowy ateista. Zwolennik proatomowej strategii wychodzenia z paliw kopalnych. Polityczny (sur)realista tęskniący za „Międzymorzem” jako suwerennym biegunem siły między Rosją a Zachodem. Żyję z programowania. Publicystyką zajmuję się w czasie wolnym nie mogąc znaleźć sobie miejsca w świecie rozdrapywanym przez skrajności.