
W piątkowe popołudnie podczas konferencji prasowej Jerzy Brzęczek emanował spokojem. Podobnej postawy i podejścia brakowało w poprzednich latach. Głównie chodzi mi o trenerów i stylu zarządzania zespołem a co za tym idzie klubem w erze sprzed zarządzania obecnych włodarzy klubu.
Akcja ratunkowa sprzed 3. lat tak naprawdę trwa nadal, zaniedbania i mechanizmy oraz kosztowne zaszłości są spłacane nie tylko finansowo do dziś. Ogrom prac nad wizerunkiem, poziomem sportowym i wykształcanie nowych schematów zarządzania buduje klub – organizację, na nowo.
Wydaje się, że wzorcowy model jest bardzo blisko. Triumwirat (Jakub Błaszczykowski, Tomasz Jażdżyński, Jarosław Królewski) wsparty takimi osobami jak Dawid Błaszczykowski, Karolina Biedrzycka i osoba „polskiego Alexa Fergusona” czyli trenera i menadżera Jerzego Brzęczka ma szansę na ugruntowanie pozycji klubu na krajowym podwórku.

Mecz z Radomiakiem jest meczem o pełną pulę. Przy obecnych wynikach – zwycięstwie Zagłębia Lubin, remis Śląska Wrocław ze Stalą Mielec (uratował Stal przed zagrożeniem spadkiem), Biała Gwiazda utrzyma się w PKO BP Ekstraklasie.
Stal Mielec strzeliła wyrównującego gola na 1:1 w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry ratując Stal przed zagrożeniem spadkiem – w przypadku wygranej Śląska meczem kluczowym byłoby starcie w Płocku pomiędzy Wisłą o Stalą.
Najważniejsze dla Białej Gwiazdy są 3. spotkania – dwa własne zwycięstwa z Radomiakiem i Wartą oraz brak zwycięstwa wrocławian na swoim terenie z ekipą trenera Jana Urbana z Łukaszem Podolskim na czele.
Nieobecność Jakuba Błaszczykowskiego, Alana Urygi czy ukaranego Luisa Fernandeza trwa już dłuższy czas jednak brak Josepha Colleya czy Poletanovica jest ogromnym osłabieniem, Brak Żukowa i Ondraska były wywołane problemami żołądkowymi i pojadą do Radomia.
Przez ostatni tydzień trwała walka o powrót do sprawności obu pikarzy. Problemy w ofensywie niepokoją jednak w razie potrzeby trener zaznaczył, że w odwodzie jest Jan Kliment, który dobrze prezentował się na treningach.

fot. Mateusz Ludwiczak i Sebastian Wiciński / Wisła Płock S.A.
Trener zdaje sobie sprawę, że tylko zwycięstwo zapewnia przedłużenie szansy pozostania w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jerzy Brzęczek przyznał, że nie wszystko zależy od wyników osiągniętych przez Wisłę jednak zespół zdaniem byłego selekcjonera jest w stanie dwa razy zwyciężyć.
Trener pomimo statystykom, które są nieubłagane powiedział, że :” Statystyki należy przełamywać”.
Chłodna głowa i obiektywne ocenianie sytuacji jest zdaniem trenera kluczem do znalezienia rozwiązania na korzystne dla Białej Gwiazdy wyniki. Zdaniem szkoleniowca taktycznie, motorycznie, fizycznie Biała Gwiazda była zespołem lepszym – grała dobrze, jednak czegoś brakło. Osobiście zrozumiałem, że chodzi właśnie o mental i psychikę drużyny.

Mecz Wisła Płock – Wisła Kraków, 31.10.2021 rok
fot. Mateusz Ludwiczak i Sebastian Wiciński / Wisła Płock S.A.
Absolutnym „must have” Wisły jest odniesienie dwóch zwycięstw i liczenie, że w ostatnim spotkaniu Śląsk Wrocław nie wygra z Górnikiem Zabrze.
Tylko w takiej sytuacji drużyna z Reymonta 22 zapewni sobie utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie na następny sezon.

Zostaw komentarz