Mianowanie Andrija Melnyka wiceministrem spraw zagranicznych Ukrainy jest wedle PAD suwerenną decyzją Ukrainy. Najwyraźniej jednak Duda zapomina, że istnienie Ukrainy możliwe jest wyłącznie dzięki wysiłkom innych Państw, w tym Polski. Drażnienie opinii publicznej w tych krajach jest więc aktem samobójczym dla Kijowa.
Trudno nie zgodzić się z opinią Józefa Brynkusa, wprost stwierdzającego, że Kijów pluje w twarz Polakom. Ale…
Napiszcie jak można potraktować taką decyzję Kijowa, że Andrij Melnyk został nowym wiceministrem spraw zagranicznych Ukrainy? Czy to jest celowe działanie Zełeńskiego mające zdyskredytować polski rząd?
Dla Internautów nie mających wiedzy o tym kim był i jest Melnyk przypomnę, że Melnyk „zasłynął” wypowiedzią, że ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na obywatelach polskich podczas II wojny świtowej to była po prostu wojna.
Jednak buta Melnyka nie zna i dziś granic. Gdy Gadowski przypomniał, po nominacji na stanowisko wiceministra spraw zagranicznych, o kulcie Bandery uprawianym przez Melnyka i że Bandera twierdził, że każdy zabity Polak przybliża niepodległość Ukrainy, wtedy Melnyk odpisał mu po prostacku i bezczelnie, że to nie sprawa Gadowskiego.
http://pressmania.pl/prof-jozef-brynkus-czy-morawiecki-nie-widzi-ze-pluja-mu-w-twarz/
Akurat tutaj nie do końca zgodzę się z Józkiem. Zełeński powołując Melnika na wiceszefa MSZ po prostu uważa, że Polska bez względu na to, co zrobi Ukraina i tak będzie ją popierać.
Poniekąd utwierdza go w tym przekonaniu komunikat PAP z 21 listopada 2022 roku zgodnie z którym Andrzej Duda powołanie Melnyka uznał za suwerenną decyzję władz Ukrainy.
Zdumienie budzi stwierdzenie, że Polska nie zaprotestowała przeciwko takiemu jawnie wrogiemu aktowi.
Duda najwyraźniej zapomina, z kim ma do czynienia. Ukraińcy, podobnie jak Rosjanie, nie szanują tych, którzy są wobec nich ulegli.
Jesteśmy Polakami i doskonale pamiętamy słowa Józefa Becka, wypowiedziane tuż przed rozpoczęciem II wojny światowej:
Słyszę żądanie aneksji Gdańska do Rzeszy, z chwilą, kiedy na naszą propozycję, złożoną dn. 26 marca wspólnego gwarantowania istnienia i praw Wolnego Miasta nie otrzymuję odpowiedzi, a natomiast dowiaduję się następnie, że została ona uznana za odrzucenie rokowań – to muszę sobie postawić pytanie, o co właściwie chodzi? Czy o swobodę ludności niemieckiej Gdańska, która nie jest zagrożona, czy o sprawy prestiżowe, czy też o odepchnięcie Polski od Bałtyku, od którego Polska odepchnąć się nie da! Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną. Nasza generacja, skrwawiona w wojnach, na pewno na okres pokoju zasługuje. Ale pokój, jak prawie wszystkie sprawy tego świata, ma swoją cenę, wysoką, ale wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor.
Trzeba powiedzieć Zełeńskiemu, że Polacy nie tylko nie znają pojęcia pokoju za wszelką cenę, ale również pomocy za wszelką cenę.
Polski rząd powinien postawić sprawę ostro – Melnyk won, tablice upamiętniające „bohaterów Ukrainy”, a w rzeczywistości ludobójców, jak na przykład umieszczone na ścianie polskiego liceum we Lwowie popiersie… Romana Szuchewycza również won.
Chcecie sobie wieszać, to poczekajcie na ustalenia polsko-ukraińskie w myśl podpisanego 2 czerwca memorandum.
Jak nasi historycy dojdą do wniosku, że to świetlana postać, to sam będę optował za postawieniem mu pomnika… w Sosnowcu. ;)
Ale na razie są to działania mające na celu skłócanie obu Narodów.
Pamiętamy wszak, że po wygranych przez Zjednoczoną Prawicę wyborach w 2015 roku Ukraina stała się przytuliskiem dla ludzi PO – Balcerowicza i Lolo Pindolo.
Pamiętamy także oświadczenie prezydenta Ukrainy, krytykującego nasze prawo dotyczące antypolskiej propagandy, choć w tym czasie krytyka UPA była ścigana karnie na Ukrainie.
To Zełeński chodzi po prośbie, a nie Duda!
Dlatego też Ukraina musi się poddać naszym żądaniom.
Inna postawa jest po prostu pożywką dla rosyjskiej polskojęzycznej propagandy.
Chyba, że Zełeński to taki kremlowski Wallenrod…
Ale w to akurat wątpię.
22.11.22
Zostaw komentarz