Oglądam sobie wywiad Sierakowskiego sprzed 3 dni i tak sobie słucham go, wiesz… także między wierszami (za każdym razem gdy Sierakowski mówi „wiesz”, gdzieś w Polsce umiera populista, jak skomentował jeden z widzów). Otóż w tym bałaganiarskim w sumie i chaotycznym wywiadzie widać między wierszami bardzo minorowy nastrój „wywiadowanego”.
Najwyraźniej, z tej masy badań fokusowych i sondażowych, wyłonił mu się jakiś niepokojący obraz, wskazujący na twarde i oczywiste przyczyny (relatywnych)przewag PiSu i problemów opozycji.
Po prostu okazuje się, że najwyrażniej „rządzi ten PiS już osiem lat, a tu się cały czas nieźle żyje” „drogi są, światło jest, można jeździć za granicę…” „nikt cie nie pobije na ulicy, do więzień nie wsadzają, nie rozstrzeliwują…”
Jedyny ratunek jaki widzi Sierakowski dla opozycji, to jedna lista i święta walka z paskudnym populizmem za pomocą… populizmu.
Główny intelektualny problem tego dyskursu jest taki, że Sławek zauważywszy, że jest wielu ludzi, krytycznych wobec PiS, którzy będą głosować na PIS, nie rozumie czemu oni to robią. Nie dopuszcza w ogóle tezy, że przyczyną jest jakość opozycji ogólnie, a jej poprzednich rządów w szczególności.
Podobno, według opozycyjnej propagandy PiS strasznie kradnie, ale jakoś tak się stało, że poprzednio na wszystko brakowało a teraz nie… I wbrew głoszonym tezom, nie osiągnięto tego rujnując finanse publiczne. Choć teraz i pandemia i wojna…. A wtedy powstała wielomiliardowa dziura vatowska (na której z pewnością nikt nie zarobił, po prostu jakoś tak sie zgubiły te pieniądze i nie można było ich znależć…) i tego paradoksu jakoś nasz badacz nie zauważa.
Problem w tym, źe niekoniecznie Polacy chcą głosować na PiS a PiS robi wiele by niektórych zniechęcić.
Kłopot dla polega na tym, że nie chodzi o te rzeczy, które podkreśla opozycja.. Na przykład: „PiS zalewa Polskę imigracją muzułmańską”. Normalny człowiek tego słucha i myśli sobie: no dobra, ale gdzie w Polsce są te getta muzłmańskie…
Słyszysz tyrady na temat Obajtka, którego nazywają „oligarchą” i może Ci się przez chwilę nawet wydawać, że PiS sprywatyzował Orlen i Obajtek jest jego właścicielem, a tu nie: jest po prostu zarabiającym duże pieniądze prezesem wielkiej i rozwijającej się spółki. A pieniądze ktore zarabia nie różnią się zasadniczo tych które zarabiali jego poprzednicy jakiś Krawiec czy Wróbel….
Fot. Scren You Tube
Autor: Agnieszka Maria Romaszewska-Guzy
Polska dziennikarka prasowa i telewizyjna, dyrektor Biełsat TV, od 2011 do 2016 roku wiceprezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Zostaw komentarz