Koksownia Bytom to właściwie największy pracodawca w tym górnośląskim mieście. Producent koksu, wspólnie z zaprzyjaźnioną fabryką wełny mineralnej, zatrudnia ponad 600 osób. Na tak imponującą liczbę pracowników zakład pracował długo, a teraz podejmuje działania mające na celu poszerzyć ekspansję. Przede wszystkim Koksownia zamierza dotrzeć do młodych.
Już od dłuższego czasu zakład dba o swoją rozpoznawalność w regionie. Firma, choć dostarcza koks wielkim zagranicznym koncernom, nie zapomina również o klientach indywidualnych. Ci zeszłej zimy na czas kryzysu energetycznego mogli liczyć na zniżki przy zakupie towaru. Wystarczyło przedstawić dowód na zamieszkanie w Bytomiu, np. rachunek za prąd.
Koks zostanie uhonorowany?
Przedsiębiorstwo funkcjonuje pod różnymi nazwami od ponad 150 lat. Choć czasy się zmieniały, jedno pozostało niezmienne: zakład szczyci się stuprocentowym polskim kapitałem. I to właśnie ten atut często przywoływany jest w licznych artykułach poświęconych Koksowni oraz jej działaniom.
Koks wytwarza się z węgla kamiennego. O charakterystyce tego materiału decyduje wyższa wartość opałowa w porównaniu z innymi rodzajami paliw, co sprawia, że jest on niezbędny do działania hutnictwa, gdzie używa się go między innymi do wytopu żelaza. Węgiel kamienny dostarczają przedsiębiorstwu Polska Grupa Górnicza oraz Jastrzębska Spółka Węglowa. W czerwcu tego roku potencjał produkcyjny Koksowni Bytom sięgnął 20 tysięcy ton miesięcznie, podczas gdy trzy lata temu było to „tylko” 10 tysięcy ton. Widać więc jak na dłoni olbrzymi progres.
Dobre prosperowanie firmy skłoniło spółkę do podjęcia potężnej inwestycji. Chodzi o Muzeum Koksownictwa, które miałoby zacząć funkcjonować w jednym z budynków Huty Bobrek. Obecnie muzeum działa jedynie w formie wirtualnej, lecz władze Koksowni Bytom mają nadzieję na szybkie ukończenie zaawansowanego projektu. Zabytkową siłownię udostępniono już testowo zwiedzającym podczas majowej Nocy Muzeów. Była to swoista zapowiedź tego, co wkrótce zostanie zaprezentowane fanom przedwojennego industrializmu.
Muzeum stanie się tym samym kolejnym przystankiem na działającym od 2006 roku Szlaku Zabytków Techniki. Ten przyciąga co roku ponad milion zwiedzających. Utworzenie placówki, gdzie turyści mieliby możliwość zapoznania się z procesem produkcji koksu, pomogłoby im lepiej zrozumieć zależności pomiędzy górnictwem a hutnictwem, które wywarły znaczący wpływ na historię Górnego Śląska. Czy obiekt z powodzeniem odegra rolę symbolu mariażu obydwu gałęzi przemysłu? Należy w tym miejscu wspomnieć, że wstępne koszta oszacowano na ok. 40 milionów złotych.
– Do adaptacji zabytkowej siłowni jeszcze długa droga, ponieważ obie hale są dziś wciąż użytkowane. Z tego względu Muzeum Koksownictwa będzie rozwijane na razie w przestrzeni wirtualnej, a w międzyczasie trwają prace projektowe, które mają dać odpowiedź, jak zagospodarować te zabudowania. Docelowo oprócz samego muzeum w historycznych budynkach mają się znaleźć powierzchnie biurowe, centrum obsługi inwestorów, centrum aktywizacji lokalnej społeczności oraz inkubator przedsiębiorczości
– czytamy na portalu bytomski.pl.
Z przekazem do młodych
Koksownia Bytom zabiega o pozyskanie nowych kadr i krzewienie wiedzy o koksie za pomocą tradycyjnego marketingu. Zakład aktywny jest w mediach społecznościowych, gdzie prezentuje grafiki o charakterze edukacyjnym, wyjaśniając, czym jest koks i dlaczego okazuje się niezbędny dla wielu branż.
W kampanię zatytułowaną „Najlepszy koks z Bytomia poszukiwany” zaangażowano pochodzącego z Bytomia prezentera telewizyjnego oraz artystę kabaretowego Mariusza Kałamagę. Rozklejono billboardy i plakaty informujące o akcji. Początkowo mieszkańcy sądzili, że oryginalną i pomysłową kampanię zainicjowała nowa sieć siłowni. O takie skojarzenia było nietrudno, gdyż Kałamaga wypytywał przechodniów o to, czym jest koks.
Szeroko zakrojona akcja reklamowa obejmuje również finansowe wsparcie dla lokalnej sceny sportowej. To właśnie Koksownia sprawuje mecenat nad koszykarską drużyną Polonia Bytom. Zawody i mistrzostwa stanowić będą niewątpliwie świetną okazję do promocji Koksowni oraz ogłaszanych przez nią inicjatyw i przedsięwzięć biznesowych. Firma doskonale o tym wie i postarała się nawet o własną maskotkę – Super Koksa.
Źródło: bytomski.pl, inobytom.pl
Zostaw komentarz