nie pierwszy raz ujawniane są afery z usługami medycznymi. Jest to w sumie obszar najbardziej podatny na różnego rodzaju nieprawidłowości, bo zdrowie jest najcenniejsze i najdroższe oraz Polacy muszą się leczyć.
Przy tym mało kto zaryzykuje otwarte krytykowanie opieki zdrowotnej, w której generuje się różne patologie. Bo albo sam choruje lub zachoruje albo też ktoś z jego rodziny. I w tyle jego głowy tkwi obawa – niebezpodstawna, że za zwrócenie uwagi na patologie zapłaci i ciężko pożałuje ich ujawnienia.
Nie z tej obawy, ale ze względu na stan faktyczny, napiszę jednak, że takie przypadki jak pensja i czas pracy lekarza Dawida Kacprzyka w Szpitalu Południowym w Warszawie, psują obraz uczciwych, pracowitych, przy tym jednak solidnie opłacanych lekarzy i pielęgniarek oraz innych osób opieki medycznej w Polsce. I gdyby nie to, że ten lekarz jest radnym, to nic by mu się nie stało, bo nie byłby zobowiązany do ujawnienia swoich dochodów. A, że był zapobiegliwy i pazerny, to „mleko się rozlało”.
Sam przed kilku laty ujawniłem zarobki osób z opieki medycznej w dwóch szpitalach podczas tzw. covidu: https://pressmania.pl/wynagrodzenie-lekarzy-i-pielegniarek-w-szpitalach-w-suchej-beskidzkiej-i-w-wadowicach-w-okresie-pandemii/. Też to wywołało oburzenie. Ale potem żadnych konsekwencji.
Parę miesięcy temu jeden z młodych lekarzy stwierdził do mnie, gdy chciałem dostać od niego skierowanie na badania specjalistyczne, że przyczyną kolejek w szpitalach są braki specjalistów, spowodowane wyśrubowanymi zaleceniami dotyczącymi staży specjalizacyjnych.
Ja dodam, że przyczyną dodatkową jest ogólny brak lekarzy, do czego przyczynia się blokada utworzenia kierunków medycznych na uniwersytetach. Przykład sprzed kilku lat, to próba utworzenia Uniwersytetu Medycznego w Toruniu. I wojna między środowiskami medycznymi Bydgoszczy i Torunia na tym tle.
Zwiększone limity przyjęć, połączone z koniecznością odpracowania kosztów studiów w polskim systemie zdrowia – np. weksel zabezpieczający wydatki państwa na kształcenie w zawodach medycznych, pewnie też i ułatwiłyby dostęp do lekarzy i wyeliminowałyby patologie w opiece zdrowotnej.
Zostaw komentarz