Wziął udział w telewizyjnej rozmowie, w której jego interlokutorem był Feliks Lobrecht – raper, standuper i osoba publiczna, czyli kotoś, kto w Niemczech jest mniej więcej odpowiednikiem naszego Kuby Wojewódzkiego.
Podczas wywiadu kanclerz został zapytany o Putina i odpowiedział bardzo w swoim stylu:
„Powinien zawrzeć pokój z przeszłością i skupić się na przyszłości. Mam wrażenie, że on ma tego świadomość! Kiedy zwróci się mu na to uwagę, to on przewraca oczami i właściwie nie ma ochoty tego słuchać. Obawiam się, że nic go nie przekona, ale jestem pewny, że zrozumiał już, że napaść na Ukrainę była poważnym błędem. Sądzę, że prezydent Rosji i jego otoczenie sądzili, że mogą podbić Ukrainę w ciągu dwóch tygodni, miesiąca. To się nie wydarzyło a obecnie w tym konflikcie ginie więcej żołnierzy po stronie Rosji niż przez cały długi wojenny konflikt w Afganistanie, który również był wstrząsem dla rosyjskiego społeczeństwa. Choć to straszne – on brnie w to dalej.”
Co wynika z tych słów? Jedno – Olaf Scholz czeka z utęsknieniem, aż Władymir Putin zrozumie wreszcie, że obrał złą drogę, co pozwoli na otwarcie negocjacji. To z tego wynika wyczekująca postawa kanclerza wobec wojny, opór wobec dostaw broni na Ukrainę oraz dbałość o formalne zachowanie status quo ante wobec rosyjskich aktywów oraz wcześniejszych porozumień z Rosją.
Kanclerz Scholz konsekwentnie wypiera uznanie możliwości, że wojna na Ukrainie nie jest wynikiem błędu taktycznego, ale wynika z głębszej rosyjskiej strategii, która w wyniku błędu taktycznego uległa jedynie chwilowemu załamaniu. Z jego słów przebija nadzieja, że Rosja się ogarnie, uzna pomyłkę, zadowoli się co pomniejszymi zdobyczami i znowu wróci do gry jako „normalny” partner.
Ogólne wrażenie – wywiad Feliks Lobrecht przeprowadził rozmowę z Olafem Scholzem nie zadając ani jednego kłopotliwego pytania. Pełna harmonia i zrozumienie!
Cały wywiad poniżej:
Zostaw komentarz