Pozwałem archeologa dra Bartosza Józwiaka, za to, że opluł mnie (jako poszukiwacza skarbów, detektorystę) oraz Prezydenta Andrzeja Dudę w jednym wpisie na Facebooku.
Za co?
Za to, że wyraziłem radość, iż Prezydent podpisał prawo, które uwalnia nas poszukiwaczy skarbów, detektorystów spod rygorystycznego prawodawstwa, które czyniło z nas przestępców z wykrywaczami metali.
Wiecie dlaczego Józwiak to zrobił?
Kiedyś zrobiłem z nim wywiad telewizyjny o poszukiwaczach (na zdjęciu). Podlizywał się środowisku i prawił jak to warto współpracować, a chwilę później jak Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich wydało pismo krytykujące nas od A do Z to Józwiak jak na rozkaz podpisał ten glejt.
Skrytykowałem go jako osobę, która zmienia poglądy w zależności od rozmówcy. I tyle czasu nosił w sobie urazę, kilka lat, że nagle wypluł z siebie wpis, za który mój mecenas złożył zawiadomienie o pomówienie mnie, czyli o przestępstwo opisane w Kodeksie Karnym. Sugerujemy również zniesławianie Głowy Państwa. Józwiak nazywa mnie szabrownikiem (grube zniesławienie, więc przestępstwo, art. 212 KK) i pisze o mojej magisterce jako czymś napisanym z materiału archeologicznego nielegalnego (otóż na bazie tego legalnego materiału obroniłem magisterkę na Uniwersytecie Warszawskim i dzięki temu jestem dyplomowanym archeologiem, pomimo części antydetektorystycznych pracowników, ale jednak druga część mnie wspierała i taka praca została tam legalnie OBRONIONA, a obecnie na bazie tego materiału piszę doktorat).

Zachęcamy wszystkich poszukiwaczy, tych zrzeszonych w PZE i niezrzeszonych, by od razu pozywali każdego, kto na nas napluje. Nie dajmy się tym karzełkom, którym wydaje się, że jak ktoś chodzi z wykrywaczem to można go opluwać do woli jako szabrownika. Jesteśmy pasjonatami historii! Nie jesteśmy gorszymi obywatelami niż archeolodzy.
A piszę to ja, poszukiwacz i archeolog w jednym kawałku. Nie bójcie się! Nie damy im pluć bezkarnie! Darz Dół!
Zostaw komentarz