Tak zwana debata, jaką w poniedziałek (09.10.23 r.) urządziła TVP przejdzie do historii polskiej polityki tylko z jednego powodu: kuriozalnych pseudopytań, dłuższych od czasu jaki udzielono jej uczestnikom na odpowiedzi, w dodatku dwukrotnie powtarzanych.

Zapewne dla tych, którzy od lat nie oglądają programów informacyjnych TVP mogło to być zaskakujące. Dla mnie, ich wiernego widza, była to oczywista oczywistość. One od ośmiu lat składają się głównie z powtórek tych samych wątków, które pięknie wyrecytował też PMM. Może poza tym o pucharze ze złota i srebra od Putina dla Tuska, o którym z niewiadomych powodów dotąd nie informowano.

A reszta?

Reszta niczego istotnego nie zmieni. „Efektu Zandberga” z 2015 nie zauważyłem, bowiem pan Maj z Bezpartyjnych Samorządowców nie przyćmił Hołowni, ani tym bardziej Scheuring-Wielgus, która umiejętnie wplecionym wątkiem autobiograficznym przysporzyła trochę głosów lewicy. Ale raczej nie tych, których zniechęciła do Bosaka kartka, do której stale zaglądał.

A co z PDT?

Z niego głównie emanowało zmęczenie, które próbował przezwyciężyć ciskając kolejne złośliwości pod adresem PMM.

Jednym zdaniem: jaka telewizja, taka debata.

Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.