Niedawno miał miejsce jeden z największych ataków rakietowych na ukraińskie miasta od początku wojny. Łącznie wystrzelono około 90 rakiet i kilkadziesiąt dronów Szahed. Ukraina deklaruje zestrzelenie 114 z 158 rakiet i dronów. Cele ataków to duże miasta i infrastruktura cywilna w nich. Elektrownie nie były głównym celem, w odróżnieniu od ataków sprzed roku. W Dnieprze rozbito centrum handlowe i szpital położniczy. W Odessie uszkodzono kilka bloków mieszkalnych. W Zaporożu rakieta spadła na budynki prywatne, we Lwowie ucierpiały kilka budynków, kilka szkół i jedno przedszkole. Charków zaatakowano rakietami S-300, celność których nie pozwala mówić w ogóle o próbie trafienia w coś konkretnego.
Dla wielu z nas ten atak wygląda na zwykłe barbarzyństwo, i tak bez wątpienia jest. Ale ja osobiście nie uważam, żeby w tym barbarzyństwie nie było metody. Ktoś mógłby powiedzieć, że to zemsta za ukraińskie uderzenia na rosyjskie okręty Floty Czarnomorskiej, za zniszczony niedawno okręt desantowy Nowoczerkask w porcie Teodozji.
Uważam jednak, że tego typu uderzenia mają głębszy sens. Dla Rosjan ważne jest zademonstrować siłę. Planem A było zademonstrowanie swojej skuteczności poprzez przeprowadzenie na Ukrainie blitzkriegu wiosną 2022 roku. Ale skoro to się nie udało i skoro Rosja jest zmuszona prowadzić długą wyczerpującą wojnę, to istnieje inny sposób – zademonstrować, jak kosztowny jest sprzeciw dla każdego, kto się zdecyduje Rosji przeciwstawić. No bo co z tego, że zatrzymasz rosyjskie siły lądowe i zachowasz swoją niepodległość? Cenę za to zapłacisz ogromną. Zniszczenia, depopulacja, życie w ciągłym strachu. To nawet już nie jest wcale wiadomość dla Ukraińców. To jest demonstracja dla tych, z kim Rosja może mieć konflikty w przyszłości. Żeby potencjalni przeciwnicy trzy razy przemyśleli sprawę i poddali się bez walki. No bo nawet jeżeli Rosja wojny nie wygra, ona was zniszczy. Więc czy warto ryzykować? Może cena przyjęcia rosyjskich żądań okaże się mniejsza dla wielu krajów? Czy Kazachstan, Gruzja albo być może i kraje położone bardziej na zachód, patrząc na cierpienie Ukraińców, zdecydują się stawić opór w przyszłości? Myślę, że według rosyjskiej logiki nie zdecydują się. I o to w tym chodzi, a nie tylko o złamanie sprzeciwu ukraińskiego społeczeństwa.
Czy Rosjanie się mylą? Czas pokaże..
______________________________________________________________
Komentarz dla chętnych wesprzeć moją publicystykę :
Patronite.pl: https://patronite.pl/Frontiersman
buycoffee : https://buycoffee.to/frontiersman
Patreon : https://www.patreon.com/frontiersmannews
Zostaw komentarz