Obiecałem odpowiedzieć w sprawie odwołania Bosaka.
Bardzo się cieszę, że PiS ostatecznie nie poparł wniosku o jego wykluczenie z Prezydium Sejmu!
Dlaczego?
Otóż są dwie kwestie.
Po pierwsze, co powinno być regułą – prawica powinna zdecydowanie nie ulegać narzucanym przez lewicę schematom „cancel culture”. Chociaż nie ulega wątpliwości, że zachowanie posła Brauna woła o pomstę do nieba, to należy też rozumieć, że Konfederacja, jak sama nazwa wskazuje, nie jest ugrupowaniem jednolitym, ale konglomeratem przynajmniej trzech formacji światopoglądowych, każdej z innym liderem, które spaja co najwyżej pewien szeroki sprzeciw wobec politycznego mainstreamu, lecz różniących się w szczegółach zarówno ideowych, jak psychologicznych. Moim zdaniem, poseł Bosak, który ma oczywiście swoje za uszami, reprezentuje najsensowniejszą frakcję w Konfie, jest młody i rokuje. Nie należy palić za nim mostów.
Po drugie, PiS jak powietrza potrzebuje zdolności koalicyjnej. Przez wieloletnią politykę „nic na prawo od PiS” doprowadził się do strategicznej samotności i teraz z tego tylko problemy. Konfa nie zniknie, jest po prostu w Polsce tego typu elektorat, w dodatku dość młody – trzeba być z tymi ludźmi w jakimś kontakcie – choćby po to, żeby mieli wybór. Zglanowanie Bosaka jedynie zwiększyłoby izolację PiS a korzyści wizerunkowe odniosłaby z tego jedynie lewica. Taka decyzja, to byłby po prostu gruby błąd!
Zostaw komentarz