Kolejny zawód podpałkownika, aktualnie zatrudnionego w roli likwidatora mediów narodowych i polskiej kultury. Sąd Rejonowy w Warszawie odmówił wpisania do rejestru likwidatora Polskiego Radia.

Ale niczym Mały Rycerz z prozy swojego dziadka Bartuś „ruska budka” Sienkiewicz macha ręką i mówi – nic to.

On uważa, że jest „ w prawie”.

Na portalu X likwidator polskich mediów oraz kultury narodowej zamieścił taki oto wpis:

Sienkiewicz (podpałkownik, nie pisarz!) najwyraźniej przeoczył, że Sąd co prawda nie tworzy w tym przypadku prawa, ale odmowa wpisu jest spowodowana tym, że „uchwała” (pytanie, czy, gdzie i kiedy została podjęta jest przedmiotem dochodzenia prokuratorskiego, stąd ta nagła nerwowość i pośpiech Bodnara) jest prawnie nieistniejąca z uwagi na ogrom naruszeń prawa.

Zatem papierem, na którym została sporządzona pan likwidator wszystkiego Sienkiewicz może co najwyżej się podetrzeć.

To tak najkrócej o znaczeniu „aktu prawnego” ministra Sienkiewicza.

22.01 2024

Ps. Znajdzie się prycza dla Sienkiewicza!

fot. facebook