To, że polskie sądy w tych samych sprawach, na podstawie tego samego stanu faktycznego, wydają zupełnie sprzeczne ze sobą orzeczenia nie jest Novum dla prawnika.

Na moim biurku leżą dwie sprawy, z tym samym stanem faktycznym, w odmienny sposób rozstrzygnięte przez warszawski Sąd Apelacyjny.

Leżą też dwie sprawy tej samej osoby, z tym samym stanem faktycznym, przeciwko dwóm różnym redakcjom, które pisały w tym samym czasie artykuły na temat tej osoby, nawet na tych samych stronach i z tymi samymi zdjęciami, kiedy to warszawski Sąd Apelacyjny w jednej z nich przyznał odszkodowanie 100 000, a w drugiej 50 000.

W sumie to się z tego kryzysu zaczynam cieszyć. Kiedy otkniemy już dna, to może w końcu ktoś poważnie zreformuje polskie sądownictwo. Uwazam, że interesującą propozycję złożył Krzysztof Bosak, chwycił ją z nadzieją wyjścia z twarzą z całej sytuacji prezydent Duda.

Ciekawe co zrobi rząd?