Sporządził obraz na podstawie sławnego popiersia kapłana z Mohendżo Daro. Wyobraził go sobie jako człowieka o cechach zgodnych z fenotypem Ancient Ancestral South Indians (AASI), pierwszych ludzi anatomicznie współczesnych, jacy pojawili się w Azji Południowej, a których można jeszcze zobaczyć na Andamanach, w Malezji czy na Filipinach. Ludzi o cechach całkowicie negroidalnych. Kiedyś cała Azja Południowa i Południowo-Wschodnia należała do nich, dziś poza odizolowanymi grupami, co najwyżej widać wkład ich dalekich przodków w ciemny odcień skóry mieszkańców Indii południowych czy faliste włosy u mieszkańców Indochin.
Cywilizacja Doliny Indusu z epoki brązu to duma współczesnych Indii, i tych zwanych Pakistan, i tych zwanych Bharata. Są z niej dumni i Drawidowie na południu, i Ariowie na północy. Co prawda europejscy uczeni są przekonani, że cywilizację tę Ariowie właśnie doprowadzili do upadku, że byli koczownikami z Azji Centralnej zakochanymi w koniach i krowach, jak poświadcza Rigveda, jednak indyjscy badacze głoszą, że wszystkie te inwazje na Indie to jest kolonialne myślenie, że to Indie są kolebką ludów aryjskich, i że język indoeuropejski rozprzestrzenił się na cały świat z Indii. Nawet jeśli reszta Azji i cała Europa patrzy na tę tezę jak na wariactwo, to jednak ma słabość do indyjskich Ariów, bo to przecież nasi najdalsi kuzyni.
A nawet jeśli przodkowie kuzynów mieli z cywilizacją doliny Indusu tyle wspólnego, że ją zajeździli rydwanami, zadeptali swymi stadami i przyklepali krowimi plackami, to cywilizację doliny Indusu (IVC – Indus Valley Civilization) też lubimy, bo to nasza cywilizacja. Tych biednych AASI zasilili bowiem genetycznie neolityczni rolnicy z Iranu i to oni nauczyli biednych AASI wszystkiego, od produkcji pop-cornu i piwa poczynając. IVC to może nie Ariowie ale jacyś krewniacy Elamitów, partnerzy handlowi Sumerów, po prostu najdalsza część świata Zachodu na Wschodzie.

A tu Oliveras rekonstruuje ikoniczny symbol IVC, drugim podobnym jest chyba tylko Dancing Girl, jako uśmiechniętego Andamańczyka. Hindutva mu nie daruje.
Autor: prof. Gościwit Malinowski
Profesor w Instytucie Studiów Klasycznych, Śródziemnomorskich i Orientalnych Uniwersytetu Wrocławskiego; więcej na blogu:
http://hellenopolonica.blogspot.com oraz na stronie:
https://wroc.academia.edu/GosciwitMalinowski



Zostaw komentarz