Artykuł (czytaj) nie wskazuje jednak, że opracowana przez naszych technologia, która i tak nie może doczekać się realizacji, nie rozwiązuje wszystkich problemów, gdyż produkowany w Bydgoszczy heksogen nadaje się jedynie do pewnej wąskiej gamy najprostszych prochów wielobazowych. Do mieszanej bardziej zaawansowanych wymagany jest heksogen mikronizowany, o niezwykłe niskim uziarnieniu, którego w naszym kraju nie produkujemy i który w całości Polska będzie musiała importować (np. z Francji).

Niekompetencja, działalność obcej agentury, partyjne sitwy i kliki, ciągłe spory ze związkowcami (w Mesko doszło przecież do pobicia członków zarządu firmy przez „nieznanych sprawców” kiedy zarząd zagroził wyrzuceniem kilku najbardziej radykalnych związkowców z firmy) – wszystko to składa się na tragiczny obraz jednej z kluczowych spółek przemysłu zbrojeniowego w Polsce. To po prostu jedna wielka stajnia Augiasza i chyba samego Herkulesa trzeba, aby coś z tym zrobić.

Na zdjęciu uroczystości podpisania umowy dokapitalizowania Polskiej Grupy Zbrojeniowej w związku z rozbudową fabryki w Pionkach, 27 listopada 2019 roku.| Foto: MON