Aura, delikatnie mowiąc – niechęci – wokół osoby i polityki Donalda Trumpa w Niemczech i w niemieckich mediach trwa niezmiennie już od dłuższego czasu. Donosiłam m.inn. o tym 30 października w roku 2020 w „Kuryer Polski” w artykule pt. „Jaka jest stawka wyboru Trumpa dla świata”. Nic sie nie zmieniło, dziś na temat Trumpa w niemieckiej prasie – nic dobrego. Najkrócej zagrożenie z jego strony  można wyrazić słowami przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, wypowiedzianymi 8 marca br. w Bukareszcie (na kongresie Europejskiej Parti Ludowej): „(…) niszczenie naszej demokracji!” Te słowa dotyczyły wtedy co prawda lęku przed rosnącymi w siłę partiami prawicowyami w Europie – ale ich groźba i ta ze strony Trumpa – jest ta sama. Potwierdził to ten Siedzący jeszcze na urzędzie prezydenta USA : „zagrożenie demokracji”- powiedział.

Ale – po kolei : 

Jeszcze w połowie  maja br. – wiadomości o losach procesu przeciwko Trumpowi były pełne pytań i watpliwości co do oczywistości win oskarżonego.  W  BR 24 (Bayerische Rundunk) z dnia 15 maja można było uslyszeć: „ Ważne zwycięstwo Donalda Trumpa w procesie karnym” .(…) „Odniósł on ważne przejściowe zwycięstwo. Jego obrońcy udało się poważnie podważyć wiarygodność kluczowego świadka Michaela Cohena. Czy Donald Trump zostanie uniewinniony?“  

Nie, nie został. Już następne wiadomości medialne (RB 24,  Merkur)  z 31 maja donoszą: „Donald J. Trump został uznany winnym wszystkich 34 zarzutów w postępowaniu karnym w Nowym Jorku. Czyni go to pierwszym prezydentem USA skazanym za przestępstwo kryminalne”

I w tym tonie dalsze artykuły : słowa „ kryminalista”, „przestępca”, „kłamca” nie schodzą ze szpalt gazet. 

W „Polityce”  pod tytułem „Trump jak pospolity kryminalista” pojawiło się zdjęcie. na którym ma on gniewny wyraz twarzy, jakby groził, że się zrewanżuje za doznaną krzywdę,  (są komentarze, że to zdjęcie będzie bardziej popularne niż Mona Lisa) .

W niemieckiej (i międzynarodowej) prasie  31 maja można było spotkać takie tytuły artykułów: 

-„Od „pyrrusowego zwycięstwa” do „porażki” – „Spiegel”, 

„. Tak,  jego zwolennicy nadal go popierają, ale mimo to udało  się postawić przed sądem wiecznego kłamcę”  „Sueddeutsche Zeitung

„ Historyczne uderzenie w beben“   ZDF-program telewizji RFN

„Wyrok skazujący ustanawia precedens dla spraw sądowych – bez względu na to, jak wątpliwe  one  są — „ Wall Street Journal” (proszę zwrocić uwagę na słowa „wątpliwe one  są”(

„Jest pierwszym kandydatem na prezydenta, który ubiegał się o urząd jako skazany za przestępstwo –  „Sydney Morning Herald” 

 „Historyczny moment”-  „Guardian”

 „Porażka Trumpa: Zagraża to jego reelekcji, nawet jeśli jego fani będą nadal go wspierać.”   „La Repubblica”  

 „Czy Trump może kandydować na prezydenta jako skazany za przestępstwo? „- „BBC  News Indonesia” 

Przedstawienie w Bayerische Rundfunk ( BR24)  w artykule pt. „Przestępca Trump”: Winny wszystkich 34 zarzutów” z dnia 30 maja szczegółowego przebiegu procesu budzi podejrzenie o  stronniczość relacjonowania. Niemiecki dziennikarz Marcus Schuler wypowada frazę, którą chętnie usłyszy niemiecki czytelnik: „ Jest teraz (Trump-przyp. autorki)  uważany za skazanego przestępcę i z tą etykietą przystąpi do nadchodzącej kampanii prezydenckiej”.  Gdy pada informacja, że Trump chce podważyć wyrok skazujący – następuje taki komentarz. „Niegdyś niewyobrażalna możliwość wyboru przestępcy na prezydenta wydaje się teraz prawdopodobna dla wielu zwolenników Trumpa” – autor nie ma zahamowań, co do używania słowa „przestępca”. A dla wzmocnienia tej oceny zwraca się do wyborców, cytując słowa przeciwnika politycznego Trumpa – Joe Bidena, że: „ „Wciąż istnieje tylko jeden sposób, aby usunąć Donalda Trumpa z Gabinetu Owalnego: przy urnach wyborczych”

W bawarskiej gazecie Merkur.de  Christian Stoer przytacza  „rozmowę” (z pewnością nie był jej świadkiem) obrońcy Trumpa Todda Blanche z „koronnym świadkiem oskarżenia” – Michaelem Cohenem  używając mocnych eufemizmów,  np,; „podniesionym glosem”, „z palcem wskazujacym na świadka”a ”podczas przesłuchania krzyżowego Blanche próbował osaczyć Cohena swoimi natarczywymi pytaniami i głośnym głosem”.

Groźnie dla niemieckiego  czytelnika miały zabrzmieć słowa tytułu artykułu z dnia 31 maja, że po wyroku skazującym Trumpa jego fani wzywają do przemocy wołając: „Zastrzelić lewicę!”(Merkur.de)

Trzeba jednak przyznać, że autor nie zataił pewnej sprawy, która aż krzyczy przeciwko świadkowi zeznającemu przeciwko Trumpowi – i  podaje w wątpliwość jego wiarygodność. Niemiecki czytelnik mogł się dowiedzieć, że Cohen – to kłamca, przestępca, czlowiek żądny zemsty za pominięcie przez Trumpa w 2017 swojej nominacji  na stanowisko w Białym Domu. Czytamy:  „Wiarygodność Cohena wystawiona na próbę”. Podana jest informacja, że „Cohen był kiedyś uważany za lojalnego sojusznika Trumpa. Ale kiedy 77-latek wprowadził się do Białego Domu w 2017 roku, najwyraźniej doszło między nimi do rozdźwięku. Mówi się, że Cohen liczył wówczas, że Trump może uczynić go prokuratorem generalnym i prokuratorem generalnym USA. Co jest prawdą, a co nie, nie jest jasne“. To „nie jest jasne” – wystawia niezłą laurkę sędziom, wydającym (wbrew temu) taki wyrok … 

Gwoli oddania prawdy – dzięki temu dziennikarzowi (Christian Stoer) czytelnik niemieckiej prasy dowiaduje się właśnie więcej szczegółów o tym człowieku, na podstawie którego zeznań  amerykańscy sądzący wydali wyrok („ Winny wszystkich 34 zarzutów”) , mianowicie: „że okłamał dwie komisje kongresowe na temat swoich kontaktów z przedstawicielami Rosji. Kłamał również twierdząc, że nigdy nie zgodził się na podróż do Rosji w związku z projektem wieżowca Trumpa w Moskwie ani nie omawiał takich planów z Trumpem. „Kłamałeś pod przysięgą na ten temat, prawda?” – zapytał Blanche. Cohen odpowiedział twierdząco i powiedział, że bierze odpowiedzialność za swoje czyny. Jak na dloni widać, że proces jest manipulowany, wyrok naciągany, a na ławie oskarżonych siedziała niewłaściwa osoba. Czytelnik nietrudno uwierzy prawnikowi Trumpa, Toddowi Blanche, którypróbował zniszczyć wiarygodność Cohena przed ławą przysięgłych i przedstawił go jako skruszonego przestępcę i notorycznego kłamcę, zeznajacego przeciwko Trumpowi tylko z zemsty.  

Ukryte, ale czytelne objawy zadowolenia z wyroku „winny” – można znaleźć w renomowanym niemieckim tygodniku „Der Spiegel”. W dniu 23 maja gazeta podaje szczegóły jednego z waszyngtońskich  spotkań Trumpa z wyborcami (które odbył w przerwach między procesami sądowymi), na którym został on  „wygwizdywany i wyśmiewany przez wielu uczestników. Kiedy wszedł na scenę w Waszyngtonie, pojawiły się głośne wyrazy niezadowolenia” Oczywiście nie omieszkano dodać, ze „ Mniejsza część tłumu, która popiera Trumpa – dopingowała go” Z tym komentarzem jednak nie współgrają informacje z 01.06. br zamieszczone w „ „Berliner Morgenpost”, z których wynika, że ta część tłumu, która go „dopingowala” nie  mogła być znowu taka „mniejsza”, skoro w czasie trzech godzin po wyroku skazującym zebrała prawie 53 miliony dolarów. jako „wsparcie” dla swojego kandydata 

Berliner Morgenpost” nie potrafił ukryć satysfakcji ze skazującego wyroku. O tym moga świadczyć słowa zawarte w tytułach  artykułów „Trump schodzi ze sceny jak zbity pies”, czy „Zagrożenie demokracji” (zacytowano słowa Bidena o Trumpie). Albo to: „Alvin Bragg  jest pierwszym amerykańskim prokuratorem, który doprowadził do skazania byłego prezydenta. Za to jest obrażany przez Donalda Trumpa i otrzymuje groźby śmierci.” – to musiało się pojawić koniecznie, żeby wyrazić podziw dla odwagi czarnóskorego  prokuratora. W tym wydaniu gazety z pierwszego czerwca pojawiły się też inne artykuły, w których tytułach ukryta jest dezaprobata dla „skazańca”. Zastanawiające jest tylko to, dlaczego nie poznajemy nazwisk ich autorow? Ostrozność? Niepewność? Tylko drobne epitety pozwalaja poznać antypatie piszących, na przykład: W zagmatwanym przemiowieniu Trump nazywa swoje skazanie motywowanym politycznie” lub „Trump we własnym więzieniu?” Najbardziej charakterystyczna dla lewicowych mediów w Niemczech jest ponizsza wiadomość, która  ma wywołać dreszcz przerażenia i  wywołać u  czytelnika jesze wiekszą  niechęć do Trumpa – jako sympatyka Rosji : „Kreml  ocenia wyrok skazujacy Trumpa jako dowod przesladowan politycznych”. I tu  nastepuje narracja, którą my Polacy, dobrze znamy z ostatnich dni, gdy Donald Tusk wyraził się o polskiej partii, bedęcej od zawsze w opozycji wobec Rosji i Putina w ten sposób: Platne pacholki Rosji”. To „odwrócenie kota ogonem”, kłamstwo historyczne  ilustruje taki obraz, wzięty z Googla: 

Równie odstraszający wobec Trumpa efekt miała mieć informacja z 25 maja (ZDF Heute) o tym, że  używa on  w swoich spotkaniach z wyborcami … nazistowskiego języka – „języka Hitlera a nie Ameryki”, jak powiedział Joe Biden.  Istniało podobno video, które zostało zlikwidowane, a amerykańskie media nie nawiązują użytych tam słów die Schaffung eines geeinten Reiches” (utworzenie „zjednoczonego imperium” )  do ery nazistowskiej,

Jak widać – obraz kandydata na prezydenta Stanów Zjedoczonych jest w niemieckiej prasie przedstawiony zgodnie z zasadami państwa. które tylko samo siebie określa jako „demokratyczne”. W ocenie polityki Trumpa i obecnie wyniku procesu sądowego przez media, reprezentujące oficjalną linię ekipy rządzącej, dużą rolę odgywają różnice na linii Waszyngton-Berlin, ktore dotyczą między innymi tak fundamentalnych kwestii, jak bezpieczeństwo międzynarodowe, zakres realizacji zobowiązań sojuszniczych czy sposób działania na arenie międzynarodowej: multilateralizm vs. unilateralizm – ale to inny temat. 

W każdym razie najważniejsze na dzisiaj jest, że dzięki upublicznieniu w artykułach niemieckiej prasy szczegołów na temat Michaela Cohena – koronnego świadka oskarzenia, czlowieka o chorej psychice i reputacji – czytelnik ma szansę dowiedzieć się. jak funkcjonuje obecnie amerykański system sądownictwa i jakimi matodami się posluguje, żeby wyeliminować kandydaturę Trumpa na prezydenta tego kraju. 

Bibliografia:

Biden wirft Trump Nutzung von „Sprache Hitlers” vor – ZDFheute

Trump aktuell: Verurteilung hat bizarre Folgen – „Welle der Unterstützung“ (morgenpost.de)

https://www.spiegel.de/ausland/donald-trump-so-kommentieren-internationale-medien-den-schuldspruch-a-6bdf9e03-4cc8-4642-9020-63abcdcb97a3

„Verbrecher Trump”: Schuldig in allen 34 Anklagepunkten | BR24

Reaktionen auf Schuldspruch: Trumps Sohn schimpft und tobt (merkur.de)

Urteil im Trump-Prozess: Umfrage prophezeit drastische Auswirkungen für US-Wahl (merkur.de)

 

Donald Trump: Wie Bezirksstaatsanwalt Alvin Bragg den Ex-Präsidenten besiegte – DER SPIEGEL