„Ciągle brakuje nam długofalowego myślenia. W kategoriach: Spotykamy się, planujemy coś na 40 lat, decydujemy, a kolejny rząd będzie kontynuował. U nas, każdy kto obejmuje władzę, wywraca stolik i zaczyna cały proces od podstaw – przekazał Interii prof. Mariusz Czop, hydrolog z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie”.
Na szczęście wciąż jeszcze od tej zasady zdarzają się nieliczne wyjątki, jak gazoport, czy zbiornik Racibórz Dolny. Jednak prof. Czop ma absolutnie racje, nie tylko w zakresie tzw. gospodarki wodnej, na której zna się sto razy lepiej ode mnie.
U nas spotkanie z udziałem prominentnych polityków w dowolnej, ale istotnej sprawie, zawsze zaczyna się od rytualnego oskarżania (aktualnych) przeciwników. I zwykle na tym się skończy, ku radości gawiedzi, zadowolonej z tego, że nasz wódz znów skasował ich wodza.
A co z resztą? Resztę naprzemiennie zalewa jak nie woda, to krew.
Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Zostaw komentarz