Dziś prawica stoi przed wielkim wyzwaniem – jak pogodzić konserwatywną tożsamość, troskę o człowieka, troskę o wspólnotę, ze zmianami, jakie dokonują się we współczesnym świecie.
Rozmawialiśmy o tym razem z Janem Rokitą, Krzysztofem Bosakiem i Konstantym Pilawą na panelu tegorocznej edycji Krynica Forum.
Patrząc na świat idei – a także na twardą politykę, wychodzę z założenia, że patriotyczna prawica musi być zakotwiczona w sprawach tożsamości, w wartościach, aby istnieć, aby być prawicą, ale musi także być aspiracyjna, musi odpowiadać na aspiracje społeczne, aby rządzić.
W debacie o przyszłości Polski i przyszłości patriotycznej prawicy brakuje namysłu nad instytucjami. A wśród instytucji różnego rodzaju – kluczowy jest budżet, sektor finansów publicznych. Bez naprawy budżetu nie da się prowadzić żadnej poważnej polityki – ani bezpieczeństwa, ani rozwoju, ani polityki równościowej, ani społecznej. Obserwatorzy życia III RP wiedzą to aż nadto dobrze.
Musimy o tym pamiętać, bo rewolucja finansowa, której dokonał mój rząd w ostatnich latach, walka z rajami podatkowymi, mafiami VATowskimi i uszczelnienie systemu podatkowego to wielkie „dobro”, na które trzeba chuchać i dmuchać, nie pozwolić tego zniszczyć.
Drugą kluczową sprawą, którą warto bardzo wnikliwie obserwować i o niej życzliwie debatować, jest kwestia ponadpolitycznej współpracy i niezamykania się bańkach ideologiczno-informacyjnych.
Dla mnie od prawicy i od lewicy ważniejsza jest Polska.
Tak właśnie patrzę na ten dylemat i tak zakotwiczam swoje nadzieje – w nowoczesnym konserwatyzmie, który dba o tożsamość (jako jedno skrzydło), ale śmiało patrzy w przyszłość i rozumie aspiracje Polaków, którzy chcą jak równy z równym walczyć z naszymi przeciwnikami, adwersarzami i wrogami – i rozwijać się, żyjąc w bezpiecznym, nowoczesnym, i dbającym o swoich obywateli kraju.
Fot. Facebook / Mateusz Morawiecki
Autor: Mateusz Morawiecki
Polski menedżer, bankowiec i polityk. Prezes Rady Ministrów w latach 2017-2023. Poseł na Sejm RP, wiceprezes PiS.
Zostaw komentarz