Proszę powiedzieć czym się różnią Aleksandra Gajewska i Arkadiusz Myrcha od takiego np. sędziego Schaba, który mając wysokie uposażenie i dom pod Warszawą przez wiele lat po cichutku korzystał sobie z mieszkania komunalnego?

Nie wiem, czy Myrcha i Gajewska złamali jakieś przepisy, nie chce mi się tego nawet dociekać. Sprawa jednak wygląda kulawo od strony etyki.

Dlatego PiS ma ubaw i ja się im nie dziwię. Nawet jeżeli mnie to nie bawi.

PiS na FB pisze:

„🔥 W słowniku języka polskiego pojawiło się nowe słowo! #Myrchać”

I publikują prowadzący stronę  PiS na Facebook’u scren: