Polska, Europa jest dokładnie w tej samej sytuacji.
Jeżeli wstrzymane zostaną dostawy substancji aktywnych do leków, to nie potrzeba wiekszej wojny, aby „wyczyścić” populacje z chorych i starych.

ALE! Potrzeba wielkiej wojny, aby ludziom uzasadnić dlaczego umierają ich dziadkowie, ojcowie, żony, …

No „wicie, rozumicie” nie ma i nie będzie, bo źli ludzie zrobili to i tamto i dlatego to i tamto.

TO JEST CHORE aby wyprowadzić produkcję najważniejszych rzeczy do Chin czy Indii. Leki to część problemu.

ale liczy się tylko zysk, tylko zysk i działania interesy korporacji ponadnarodowych

O ile z bardzo bardzo wielu leków da się zrezygnować dzięki zmianie diety, aktywności fizycznej oraz naturze (zioła) o tyle niezbędne do wykonywania operacji, zabiegów i powrotu po nich do zdrowia, to już inna bajka.

Nie wiem jak z powszechnie występującą cukrzycą (w Polsce to tylko ponad 2 mln osób) itp.

Znacie takie powiedzenie, że jedna osoba w rodzinie choruje, to choruje cała rodzina z nim.
Chodzi o to, że można zatem sparaliżować całe społeczeństwa, państwa.
Kiedy będziesz myślał o chorującej żonie czy dziecku bez leku, to będziesz skupionym żołnierzem? Wątpię.

https://www.rp.pl/biznes/art41274621-paraliz-rosyjskiej-farmacji-nie-ma-z-czego-produkowac-lekow

Autor: Diario