Spór o ambasadorów. Sikorski dla Interii: „Guzemu może grozić dyscyplinarka..

Pamiętamy, jakie były żądania Putina. To nie były żądania tylko wasalizacji i kapitulacji Ukrainy. Tuż przed wojną Putin żądał de facto wycofania obecności wojskowej NATO z nowych krajów członkowskich, które weszły do NATO w 1999 roku. Chciał więc sprowadzić nasz kraj do roli bufora między Rosją a starym NATO. Chciał przywrócić Rosję jako mocarstwo, które ma swoją strefę wpływów także w Polsce. Na to się nigdy nie zgodzimy. I na to mamy zgodę narodową. Rząd PiS zaproponował budżet na ten rok w wysokości 4,3 proc. PKB na obronność. My ten budżet wykonaliśmy, a w przyszłym roku wydamy jeszcze więcej. Są takie sprawy, co do których Polacy się zgadzają, w poprzek podziałów politycznych. Nigdy więcej nie będziemy już kolonią rosyjską.

Powiem to jeszcze raz: pan prezydent wetuje prawie wszystko. Albo wetuje, albo wysyła do tzw. Trybunału Konstytucyjnego, uniemożliwiając rządowi realizowanie naszego programu. Uniemożliwia nam zmianę prawa aborcyjnego, uniemożliwia nam legalizacji związków partnerskich, uniemożliwia nam reformy, utrudnia nam rozliczenia za złodziejstwo poprzedniego okresu. To się musi zmienić.
Bez zmiany prezydenta nie będziemy w stanie zrealizować naszego programu.

Ustawa mówi, że ambasador podlega służbowo ministrowi spraw zagranicznych. A ja nakazałem panu Guzemu wyjazd z Ukrainy i powrót do kraju. Jeżeli więc on samodzielnie pojechał do Kijowa i próbował tam wydawać polecenia, czy wydawać pieniądze, to mógł złamać dyscyplinę Ministerstwa Spraw Zagranicznych. I może tutaj mu grozić dyscyplinarka.
Jesteśmy służbą, a w służbie słucha się poleceń przełożonych. Przełożonym ambasadora jest minister spraw zagranicznych”  – cytat za Interią,, link:

https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-spor-o-ambasadorow-sikorski-dla-interii-guzemu-moze-grozic-d,nId,7833933

To co napisze będzie bardzo kontrowersyjne. Co więcej będzie kontrowersyjne również dla mnie.

Przez wiele lat zarzucałem Sikorskiemu podejście promoskiewskie, tchórzliwe i głupie, wyrażone w słowach „Podpiszcie porozumienie, albo wszyscy zginiecie”.

Dziś z perspektywy czasu twierdzę ze Sikorski miał rację.

Widzimy że mimo tego że po 2014 roku Ukraina w niektórych dziedzina w większym w innych w mniejszym stopniu przygotowała się do wojny, że mimo dostaw sprzętu, amunicji, szkoleń, mobilizacji połowy świata, Ukraina ledwo daje sobie radę.

Gdyby Rosjanie w 2014 chcieli prowadzić wojnę na pełną skalę, i chcieli zająć całą Ukrainę, dziś prawdopodobnie nie byłoby Ukrainy. Przypomnę w 2014 Ukraina nie okazywała woli walki, żołnierze w dużej części nie byli uzbrojeni wyszkoleni, państwo w żaden sposób nie było przygotowane do obrony. W 2022 państwo było przygotowane do obrony, znacznie lepiej do wojny pod każdym względem, niż w 2014 a mimo to ledwo daje sobie radę.

Tak więc z przykrością musze przyznać Sikorskiemu rację. Ci wszyscy ludzie którzy negocjowali zawieszenie broni ze strony ukraińskiej, byliby zabici, albo przeszliby na stronę rosyjską.

Oprócz nich zginęłoby dziesiątki jak nie setki tysięcy Ukraińców, a być może kolejne setki tysięcy znalazłby się w rosyjskich łagrach. Rosja przechwyciłaby niezniszczony przemysł, niezniszczony kraj, z jego zasobami i populacją, kraj który w dużej części zaakceptowałby swój los, bo nie było by takiej otwartej wrogości, jaką powoduje wojna która teraz trwa. Znając życie Rosjanie umiejętnie, tak jak ekipa Zełeńskiego a prawdopodbonie bardziej, podsycałaby niechęć czy nienawiść do Polski, a my, przy granicy mielibyśmy drugą Białoruś, tylko większą i bardziej niechętną czy nawet wrogą Polsce.

Natomiast nie zmienia to mojej opinii, że wg konstytucji jest Oczywiste, że ani rząd ani minister Sikorski nie ma prawa ambasadora ani mianować, ani odwołać.

„Konstytucja RP z 2 kwietnia 1997 r. w art. 133 pkt 1.2 stwierdza, że prezydent: ˝mianuje i odwołuje pełnomocnych przedstawicieli Rzeczypospolitej Polskiej w innych państwach i przy organizacjach międzynarodowych˝.”

KONSTYTUCJA!! panie Sikorski KONSTYTUCJA!!