Doskonale rozumiem działania wojsk izraelskich, które mają na celu „przegonienie” z Libanu tzw. misji sił pokojowych ONZ.

Banda darmozjadów przez te wszystkie lata służyła jedynie temu, żeby zapewniać osłonę Hezbollahowi, który operował bezkarnie tuż pod ich nosem.

Tak samo jak UNRWA, misje pokojowe ONZ w regionie konfliktu palestyńsko-izraelskiego jedynie wzmacniają ten konflikt. Im szybciej ONZ wyniesie się z tego regionu – tym szybciej będzie można stworzyć warunki do budowy tam bardziej trwałego pokoju.