Niezależnie od tego kto wygra w najbliższy wtorek wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych należy pamiętać o naszych interesach strategicznych i racji stanu, która w niektórych obszarach jest sprzeczna z interesem strategicznym Stanów Zjednoczonych.

Pamiętajmy także o najważniejszym. Bez względu na to, czy będzie to Trump, czy Harris, oni w pierwszej kolejności będą patrzeć na interes Stanów Zjednoczonych i w taki sposób będą kształtować swoją politykę międzynarodową.

Rozmawiać i intensyfikować relację ze Stanami Zjednoczonymi w zgodzie z naszym strategicznym interesem narodowym należy z każdym Prezydentem Stanów Zjednoczonych niezależnie od tego kto by nim był. To Amerykanie zdecydują kto będzie 47 Prezydentem Stanów Zjednoczonych i kto będzie miał większość w amerykańskim Kongresie.