Ukraina miała ciepło dzięki temu, że dziesiątki lat płynął do nich tani gaz z Rosji a węgiel dostarczany był z terenów, które przez konflikt trafiły w ręce Rosji.
Dziś poza długami NIE MA NIC.
Wszystkie surowce, któe mogą im pomóc w codziennym funkcjonowaniu są na Zachodzie dużo droższe.

Zimno będzie w domach, firmach nie dlatego, że „grzeją prądem”, ale dlatego, że nie będą dzialać pompy. Nie popłynie ciepła woda do kaloryferów, nie będą działąć urządzenia do ogrzewania, które potrzebują tego prądu aby działać itd.

Dawno nie było ostrej zimy i dlatego sądzą, że tym razem może być inaczej. Trudno powiedzieć czy tak będzie, ale jest to możliwe.

I co? Sezon grzewczy na Ukrainie (czyli pół roku) na nasz koszt?

Logiczne, że na nasz koszt, ponieważ Ukraina nigdy nie odda tego co pożyczyła.

Nie odda, bo przegra tę wojnę. Już przegrała.

Jednak Zełeński boi się buntu wewnątrz kraju, kiedy ludziom zaczną marznąć tyłki.

Ukraińcy mają dość tej wojny.

Wepchnięcie Polski dałoby nadzieję Ukraińcom jeszcze rok może dwa, że jakoś pociągną a tym, którzy pożyczyli im pieniądze, że może kiedyś je odzyskają.

Nie chodzi o ludzi, ale właśnie o pożyczone im pieniądze i morale dajace jeszcze trochę sił aby dalej umierać za weksle.

Nie dajmy się wciągnąć w to a taki Sikorski, który wg mnie jest od dawna prowadzony (a przynajmniej był powiązany) przez wywiad brytyjski oraz inną grupę związaną po linii żony, powinien zostać odsunięty (delikatnie mówiąc)

https://wydarzenia.interia.pl/raport-ukraina-rosja/news-druzgocace-prognozy-dla-ukrainy-nawet-przez-20-godzin-dzienn,nId,7848939

Autor: Diario