W grudniu 1981 r. Wojciech Jaruzelski wprowadził stan wojenny. Reżim PRL użył „ludowego” Wojska Polskiego do przeprowadzenia opracowanej w sztabie generalnym LWP wielkiej operacji wzięcia za twarz Polaków. Na ulice miast wyszły patrole żołnierzy i milicjantów, czołgi rozwalały bramy strajkujących zakładów, zdelegalizowano NSZZ „Solidarność”, SB zamykała tysiące ludzi w aresztach, więzieniach, obozach internowania, tłumiono protesty, mordowano opornych, setki tysięcy wypędzono na emigrację, unicestwiono proces pozytywnych zmian zachodzących w kraju.
W czerwcu 2024 r. Donald Tusk przedstawił założenia przyjętego przez rząd projektu nowelizacji ustawy o obronie ojczyzny. Nowe przepisy wprowadziły możliwość użycia wojska na terytorium Polski bez potrzeby ogłaszania stanu wojennego lub stanu wyjątkowego.
Rząd „koalicji 13 grudnia” łamie prawo przejmując media publiczne, prokuraturę, ściga sędziów i zamyka oponentów do więzień, chce zdelegalizować partie opozycyjne.
Reżim PRL ogłaszał, że będzie „bronił socjalizmu jak niepodległości”.
Z podobnym zacięciem, chociaż na razie cichaczem, „koalicja 13 grudnia” sprowadza migrantów, wprowadza klimatyczne szaleństwa i tęczowy postęp. Potraktowanie gazem rolników prostujących pod sejmem i ściganie prokuratorsko żołnierzy broniących granicy nie pozostawia żadnych wątpliwości jakie są zamiary rządzących.
Kiedy w III Rzeczpospolitej wreszcie rozpoczął się proces odpowiadających za stan wojenny można było ich określić jako przestępczy „związek zbrojny” bowiem wyprowadzili wojsko na ulice miast łamiąc prawo PRL.
Zgodnie z konstytucją PRL stan wojenny ogłaszał sejm PRL. W momencie jego ogłoszenia obradował sejm, ale Jaruzelski zrobił to „na rympał”, dekretem Rady Państwa. Rada Państwa miała uprawnienia do wprowadzenia stanu wojennego to jednak mogło wejść w życie dopiero po zatwierdzeniu dekretu przez Sejm. A tego zatwierdzenia nie było. Było to więc działanie bezprawne.
Premier Tusk zadbał o przepisy prawa pozwalające na użycie wojska bez ogłaszania stanu wojennego. Można zgadywać dlaczego! Jednak w czasie ostatnich wyborów prezydenta przytłaczająca większość wyborców w mundurach głosowała na Karola Nawrockiego.
Na foto: Grudzień 1981 r. „Czas Apokalipsy” – warszawskie kino „Moskwa”, dziś nie istnieje.
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz