Obejrzałem film na profilu Hania Bożanovska . Nie można go udostępnić, więc wklejam link.

Dajemy sobie odebrać język. To tak, jakby powoli zabierali wolność.

Ktoś mi próbuje wmówić, że moja tolerancja, mój liberalizm, moja otwarta postawa wobec Innego (w rozumieniu Emmanuela Levinasa) jest zgodą na niekontrolowany napływ imigracji i islamistów w meczetach.

Z podobnych założeń wychodziła bodajże Pani Meloni, kiedy przejmowała władzę we Włoszech. Dzisiaj zamierza wydać 500 000 wiz pracowniczych.

PiS, który sam wpuszczał imigrantów, dzisiaj cynicznie dołącza się do antyimigranckich demonstracji osiłów drących papy „całą Polska śpiewa z nami…”

Na demonstracjach antyimigranckich idą osiły z zasłoniętymi twarzami. Policja udaje, że tego nie widzi.

Mnie, prawnikowi, ciężko się to obserwuje; sprawa ta nie daje mi spokoju. To jest chyba jakoś wpisane w moją konstytucję prawniczą. Hitler wiedział wszak co mówi, kiedy stwierdził, że nadejdzie w Niemczech dzień, kiedy człowiek będzie się „wstydził”, że jest prawnikiem. Bo prawnik jest ostatnim opornikiem stojącym na drodze do „biurokracji doskonałej”, czyli tej, która metody kreowania wyobrażeń i manipulowania opinią publiczną opanowała do perfekcji.

Metody te są stare jak świat. Nauczają o nich na lekcjach języka polskiego w każdym dobrym liceum.

Przede wszystkim jest to propaganda z jej systematycznym i celowym rozpowszechnianiem informacji, idei lub poglądów mających wpłynąć na postawy lub zachowania odbiorców. Jej techniki takie jak demonizowanie przeciwnika (np. określanie go mianem „wroga ludu”), jednostronność przekazu (pomijanie niewygodnych faktów), powtarzanie haseł (np. sloganów politycznych) powinny być Polakom znane co najmniej od czasów Goebbelsa.

Od II wojny światowej minęło już trochę czasu, co pozwoliło nam udoskonalić metody wyrządzania mentalnych krzywd bliźnim. Jedną z nich jest chociażby framing (ramowanie przekazu), czyli przedstawienie informacji tak, by nadać jej określony kontekst emocjonalny lub poznawczy. Jeżeli to komuś jeszcze nic nie mówi, niech sobie przypomni o „modnych” ostatnio „inżynierach”; politycy Konfederacji i część polityków PiS odmienia je ciągle przez wszystkie przypadki.

Manipulacja językiem i emocjami, wprowadzanie słów-kluczy (ileż to w Polsce „patriotów” i „zdrajców”, których Andrzej Duda chce nawet wieszać), odwoływanie się do strachu, dumy, poczucia winy lub nadziei, używanie eufemizmów (np. słynne słowa Ewy Kopacz „Nastąpiła korekta wieku emerytalnego”, gdy faktycznie chodziło o niepopularne podniesienie wieku emerytalnego, czy „uporządkowanie przestrzeni informacyjnej” za PiS).

Jak komórki rakowe w organizmie człowieka rozsiewają się w społeczeństwie fake newsy i dezinformacje, teorie spiskowe. Media selekcjonują nam informacje, tworząc bańki informacyjne, a social media strzelają w nas algorytmami.

Efekt: Radykalizacja i manipulacja nastrojami społecznymi. Choroba. Postępująca drętwoza. Drętwiejemy wobec absurdalności zła – nie wiemy jak zareagować. Następuje zakłócenie czynności normalnego funkcjonowania ludzkiego sumienia.

„Choroba nie ma nic wspólnego z naszymi poglądami na jej temat – choroba ostatecznie nie ma z nami nic wspólnego, najwyżej nas zabije. Nie ma nic wspólnego z nasza moralnością, światopoglądem, nie ma związku z naszymi cnotami czy grzechami. Komórki są ślepe i władają nami w absurdalny sposób. Dlatego nie powinniśmy życia traktować zbyt poważnie” (Imre Kertesz)

„Wiedzcie, że ojczyzna wasza to nie Grójec, ani Skierniewice, nawet nie kraj cały, i niech krew uderzy wam na policzki rumieńcem siły na myśl, że ojczyzną waszą wy sami jesteście! (…)Czyż kiedykolwiek człowiek przebywał gdzie indziej, niż w sobie?” (Gombrowicz)

„Zanurzony w falującym tłumie, czułem się nieco jak marynarze Odyssa: ileż syren kuszących w tych twarzach przyjaznych i garnących się do mnie, idących mi na spotkanie! Nie byłoby może trudne rzucić się tym ludziom na szyję, powiedzieć: jestem wasz i zawsze wasz byłem. Ale – ostrożnie! Nie daj się przekupić sympatią! Nie pozwól aby cię roztopiły mdłe sentymentalizmy i słodkawe porozumienie z masą, w którym tyle utonęło polskiej literatury. Bądź zawsze obcy! Bądź niechętny, nieufny, trzeźwy, ostry i egzotyczny. Trzymaj się, chłopcze! Nie daj się swoim oswoić, przyswoić! Twoje miejsce nie jest wśród nich, ale poza nimi, jesteś jak sznur, zwany przez dzieci skakanką – wyrzuca się go przed siebie aby przeskoczyć.” (Gombrowicz)

„Ten kraj popadł w tak wielkie tarapaty, że tylko kłamstwa mogą przynieść mu ukojenie.” (Kertesz).

Napisałem wyżej, że wobec absurdalności zła nie wiemy jak zareagować. Ta niewiedza jest najbardziej niepokojąca. Bez niewiedzy prawdziwa tragedia nie może się zdarzyć.

https://www.facebook.com/share/v/1X5zYHZgJ2/