Czy w sprawie Mercosuru rację mają protestujący rolnicy, czy histeryzują bez sensu? A gdyby obydwie odpowiedzi były właściwe?
O tym potem. Bo teraz bardziej coś innego mnie intryguje. Czy nasza gwiazda walki z ociepleniem klimatu, niepodrabialna wiceministerka domagająca od Unii (i Polski) redukcji emisji CO2 o 90%, przyklei się dziś do czegoś?
Powinna.
Od państw, z którymi podpisana zostanie umowa, dzieli nas plus minus 12 tysięcy kilometrów. Mercosur oznacza zgodę na transport z kontynentu na kontynent setek tysięcy, a docelowo milionów ton produktów żywnościowych. Na skrzydłach motyli tego nie przewieziemy.
Ktoś obliczył ślad węglowy?
Nie?
A to szkoda
Bo Unia dokonuje wielu fikołków regulacyjno-finansowych żeby zmniejszyć emisję – i ślad węglowy. Timmermansa już nie ma, nawet nie wiem, czy istnieją fundacje, którym płacił z kasy UE, żeby w ramach Zielonego Ładu walczyły ze śladem węglowym. Wyliczano, ile CO2 generuje Polak, ile Włoch, a ile krowa.
A teraz co? Hulaj dusza, piekła nie ma?
Na foto chleb z Pompei, znaleziony w roku 1930 w popiołach, które zniszczyły miasto w 79 roku. Na widocznej pieczęci widnieje nazwisko piekarza: „Celer, niewolnik Quintusa Graniusa”. Udało się odtworzyć recepturę. To chleb na zakwasie, w połowie z mąki gryczanej lub orkiszowej, w połowie z mąki pszennej.
Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, opublikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.
Zostaw komentarz