Większość osób myśli sobie teraz, że skoro mniej mówią o wojnie, to wojna wygasła, wygasa, wszystko się naprostuje.
Nic bardziej mylnego!
Wszystko wskazuje na „zbieranie sił” przez USA i Izrael do kolejnego znacznie większego uderzenia, które może przerodzić w prawdziwe załamanie na świecie.
Przejechali się i zostali zmuszeni zrewidować podejście.
Tych dwóch degeneratów (wiadomo o kim piszę) nie odpuści, bo nie chce i nie może już tego zrobić.
Psychopaci, którzy do tego mają zobowiązania i nóż na gardle nie pozwolą, póki niestety nadal żyją, aby Iran wygrał i do tego upokorzył ich.
Dni, tygodnie, miesiąc, …?
Będzie gorzej niż było do tej pory.
Coraz mniej wierzę w wariant w którym zostanie „odtrąbiony pokój, podpisane papiery” i dopiero po jakimś czasie świat zapłonie.
Tzn. III światowa będzie. Pytanie tylko czy „za chwilę” czy „jeszcze trochę”.
Kończą się zapasy paliwa na świecie, rosną koszty i ściemnianie społeczeństwa może być już coraz trudniejsze.
Przyjdzie moment od którego „zadyma” światowa może być naturalną konsekwencją wszystkiego co miało miejsce od 2020 roku.
Autor: Diario

Zostaw komentarz