Kto czci ojca, zyskuje odpuszczenie grzechów,
a kto szanuje matkę, jakby skarby gromadził.
Pismo Święte, Mądrość Syracha (Eklezjastyk)
===========================
Konstytucja RP z 1997 r., która stanowi podstawę porządku prawnego współczesnego państwa polskiego w artykule 18 stanowi, że:”Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.”
Tymczasem w UE wieje inny wiatr – Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok (C-713/23) 25 listopada 2025 r., który nakazuje Polsce (i innym państwom członkowskim) uznawanie małżeństw jednopłciowych zawartych legalnie w innych krajach UE, w ramach zasady swobody przemieszczania się i pobytu.
Wyrok ten nie zmusza Polski do legalizacji małżeństw jednopłciowych w krajowym prawodawstwie, ale podobno wymaga wpisania do polskich ksiąg stanu cywilnego takich związków, powołując się na prawo do życia prywatnego i rodzinnego.
Biorąc pod uwagę obowiązujące Polskę przepisy prawa europejskiego Polska nie ma takiego obowiązku. Nawet premier Tusk to oficjalnie potwierdzał. Konstytucja RP po prostu nie pozwala na takie zapisy w prawie krajowym. Innymi słowy – bez zmiany konstytucji jest to niemożliwe.
I nagle odezwał się wicepremier Krzysztof Gawkowski (Nowa Lewica), który ogłosił, że rozporządzeniem wprowadza obowiązek zmian w zapisach ksiąg stanu cywilnego – urzędnicy mają wpisywać bezpłciowo małżonków jako małżonek nr 1 i małżonek nr 2. Pojawia się pytanie na jakiej zasadzie będzie ustalane, który małżonek i dlaczego ma być jedynką? Będzie nim/nią mężczyzna udający kobietę, a może kobieta, która udaje mężczyznę?
Zwolennicy numerowania małżonków opowiadają, że czynią to w imię szczęścia ludzi, którzy nie chcą zawierać „związków formalnych”. Ale jeśli nieformalny związek poddadzą przepisom, choćby tylko nielegalnemu rozporządzeniu wicepremiera Gawkowskiego, to przecież ten związek sformalizują?
Doszukiwanie się w tym logiki jest jednak zajęciem bezpłodnym podobnie jak „małżeństwo” dwu mężczyzn!
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz