Ołowiane dzieci – Matka Boska Szopienicka (tego akurat w tytule filmu nie ma, bo to przecież lewicowa platforma filmowa go wypuściła. A może i dobrze, że nie ma, bo wiele osób, by go nie zaczęło oglądać – mając awersję do tego co wiąże się z religią, a film i problem jest wart tego).
– film pokazuje koszty tego wielkiego rozwoju przemysłu w tzw. ludowej Polsce za czasów szczególnie Gierka. I jak kolejny raz ktoś przytacza tę statystykę z gierkowskiej propagandy sukcesu – o wielkości produkcji przemysłowej, ilości kopalń itd., to niech ten film obejrzy, przynajmniej pierwszy odcinek. Tą drogą rozwoju – co prawda w przypadku dekady Gierka dość rachitycznego, idą dziś niektóre kraje afrykańskie, Chiny, Indie i np. Brazylia. I tym powinno się zająć całe środowisko walczących „o klimat” lewaków, a nie wdrażaniem w obecnej Polsce szkodliwego tzw. zielonego ładu.
– ale wróćmy do filmu. O bohaterce tego filmu dowiedziałem się po raz pierwszy na kursie, który prowadzę na studiach – konwersatorium dydaktyczne – bohaterowie Polski. Dotychczas realizowałem go na przykładach tzw. wielkich polskich bohaterów, ale w tym roku akademickim postanowiłem realizować to w formule tzw. bohaterów lokalnych. I się opłaciło. Na zajęciach na studiach niestacjonarnych – Państwo Studenci przygotowali wizerunki takich postaci. Często kontrowersyjnych. Jedną z nich była postać lekarki Jolanty Wadowskiej-Król – nazywanej przez mieszkańców Szopienic, doktórką. Jej wizerunek, bez patosu, ale tak rzeczywiście przedstawił jeden ze studentów studiów niestacjonarnych. I muszę powiedzieć, że choć zajęcia były w formule, której nienawidzę, czyli zdalnie, to mnie poruszył. Z niecierpliwością czekałem więc na film.
– i napiszę, że film jest świetny. Taki powściągliwy o działaniach bohaterki, która przejęta losem szopienickich dzieci trutych ołowiem i innymi ciężkimi metalami przez miejscową hutę, walczy z komunistycznym systemem, by je uratować.
– oczywiście są w tym filmie przemilczenia, czy konfabulacje (poza oczywiście fabularną rzeczywistością), Jednym z przykładów tej konfabulacji jest apologetyka wojewody śląskiego Jerzego Ziętka. Innym przykładem jest „nawrócenie się” esbeka prześladującego lekarkę.
Ale liczy się to jak ukazany został problem ołowicy na Śląsku.
– jeden z wątków to determinacja mężczyzn, którzy mając świadomość szkodliwego wpływu na ich dzieci wyziewów z huty Szopienice, wypierają ze swojej świadomości ten fakt. Godzą się na chorobę i śmierć dzieci, bo tak zawsze było, że na Śląsku dzieci umierały z powodu ciężkich zatruć w wyniku rozwoju przemysłu, a oni muszą zapewnić byt swoim rodzinom. I opory ludzkie, głównie mężczyzn, Matka Boska Szopienicka musi przełamać. Być może to jest najważniejsze przesłanie jej życia i tego filmu. Bo to przesłanie determinuje walkę z systemem i jego narzędziami (esbecja, partia itd.)
Polecam ten film – także dlatego, że pokazuje on realia władzy w tzw. ludowej Polsce – najpierw komunistyczna partia, w potem jej sługusy: UB/SB, ZOMO, ORMO, wojsko itd.
Dwa zdania o aktorach – genialni: jako Jolanta Wadowska Król – Joanna Kulig, jako jej mąż – Sebastian Pawlak, jako pielęgniarka Wiesia – Kinga Preiss, jako wojewoda Ziętek – Marian Dziędziel, esbek – Michał Żurawski i wreszcie Zdzisław Grudzień – doskonały Zbigniew Zamachowski.

Zostaw komentarz