Człowiek idzie dalej. Jeszcze przed chwilą stał prosto, jeszcze niósł ciężar, który wydawał się do udźwignięcia – choć większy, niż powinien. Jeszcze wierzył, że jakoś to będzie, że krok za krokiem da się przejść nawet to, czego się nie wybiera. A jednak teraz już nie stoi.
Kolano dotyka ziemi. Nie z hukiem, nie dramatycznie – raczej tak, jak upada się naprawdę: nagle, cicho, z oddechem urwanym w pół. Ręka szuka oparcia, ale trafia tylko na kamień. Krzyż przechyla się i ciągnie w dół. Nie pomaga. Nie daje się wyrównać. Jakby sam chciał położyć człowieka na ziemi, przypominając mu, że ciężar nie jest czymś, co się niesie „po swojemu”.
To jest pierwszy raz. Jeszcze nie wie, że nie ostatni. Jeszcze nie rozumie, że pierwszy upadek nie jest porażką, tylko zderzeniem z rzeczywistością. Zderzeniem, które boli bardziej niż ciężar.
Za nim stoi drzewo. Nie takie, które daje cień. Nie takie, które daje życie. Jest puste w środku, jakby wydrążone. Gałęzie nie rozchodzą się spokojnie – wiją się, skręcają, sterczą jak kolce. To nie jest drzewo, które rośnie. To drzewo, które pamięta ogień. Albo cierń. Albo świat, który nie pomaga. Tylko rani.
Człowiek patrzy dłużej. I zaczyna rozumieć, że ciężar to nie tylko to, co niesie na ramieniu. Ciężar zaczyna się tam, gdzie kończy się pewność, że się utrzyma równowagę. Bo pierwszy upadek nie bierze się z wielkiej siły, która człowieka powala. Bierze się z chwili słabości. Z momentu, w którym noga nie trafia tam, gdzie powinna. Z tego jednego kroku. Miał być zwyczajny, a okazał się za trudny.
Na chwilę zatrzymuje się w nim pytanie: czy podoła. Czy nie zostanie sam ze swoim bólem.
Jeszcze można wstać. Jeszcze droga się nie kończy.
Ale coś już pękło. Nie w krzyżu. W człowieku. I to pęknięcie będzie szło z nim dalej – jak cień, jak przypomnienie, że od tej chwili nic nie będzie już takie proste jak przed pierwszym upadkiem.
Bo Stacja II była o przyjęciu decyzji.
A Stacja III jest o tym, jak ta decyzja zderza się z rzeczywistością.
I tu zaczyna się prawdziwa droga.
Zbigniew Grzyb

Zostaw komentarz