Słuchajcie, mam taką myśl- chyba smutną.Nie istnieje coś takiego jak wolność absolutna. Człowiek nie może być absolutnie wolny, bo gdyby tak było, to każdy mógłby robić wszystko. Ja mógłbym na przykład biegać z siekierą po ulicy i w imię wolności nikt nie mógłby mi tego zabronić. Tylko by spróbował!Widzimy więc, że taka „wolność absolutna” prowadziłaby po prostu do chaosu.
Dlatego każde społeczeństwo i każde państwo opiera się na pewnych granicach. Państwo bywa czasem formą przymusu, ale jest to przymus cywilizacyjny. Policja egzekwuje prawo, istnieje odpowiedzialność karna, istnieją normy moralne i społeczne. To wszystko nie po to, by odebrać człowiekowi wolność, ale żeby umożliwić wspólne życie ludzi obok siebie.
Filozofia od dawna o tym mówi. Wolność nie polega na robieniu wszystkiego, co przyjdzie do głowy, lecz na zdolności panowania nad sobą i ponoszenia konsekwencji swoich decyzji. Bez odpowiedzialności wolność zamienia się w zwykłą samowolę i anarchię.
Psychologia dodaje do tego jeszcze jeden ważny element. Człowiek nie jest całkowicie autonomiczny. Na nasze decyzje wpływają emocje, środowisko, presja grupy, moda kulturowa czy etap życia, w którym się znajdujemy. Szczególnie w okresie dorastania młodzi ludzie eksperymentują z tożsamością, poglądami i zachowaniami. Często są to wybory chwilowe, z których wielu później wyrasta, gdy pojawia się dojrzałość i doświadczenie.
Dlatego rolą dorosłych i rodziców nie jest bezrefleksyjne akceptowanie każdego impulsu czy każdej deklaracji dziecka, ale mądre stawianie granic. Granice nie są wrogiem wolności. W rzeczywistości są warunkiem jej istnienia.
Widać to także w głośnych sporach współczesnego świata. Przykładem jest historia w rodzinie Elona Muska, którego dziecko – urodzone jako syn -dokonało później zmiany płci i nazwiska. Chodzi o dziecko, które urodziło się jako syn Xavier Musk, a w 2022 roku dokonało prawnej zmiany płci i nazwiska na Vivian Jenna Wilson(nazwisko matki). Czyli biologicznie był to syn, który dokonał tranzycji i dziś funkcjonuje jako córka. Ten przykład pokazuje, jak silnie na decyzje młodych ludzi mogą wpływać różne czynniki kulturowe, społeczne i psychologiczne.
Dlatego prawdziwa wolność nie polega na tym, że wszystko wolno. Prawdziwa wolność polega na tym, że człowiek potrafi rozumieć granice – własne i innych. Inny przykład: W Ostrowie Wielkopolskim kilkuletnia dziewczynka rzucała kotem jak zabawką, a jej matka zamiast reagować nagrywała wszystko telefonem i publikowała w internecie. Dopiero interwencja policji i służb weterynaryjnych zakończyła tę historię, a zwierzę zostało odebrane właścicielce.
Ten przykład pokazuje prostą rzecz: dziecko nie rodzi się z rozumieniem granic. Jeśli dorosły ich nie wyznaczy, świat zaczyna być dla niego tylko przestrzenią własnej fantazji i impulsów. A przecież wolność nie polega na tym, że każdy może robić wszystko, co mu przyjdzie do głowy. Wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się krzywda drugiego człowieka lub istoty żywej.
Dlatego żadna cywilizacja nie opiera się na wolności absolutnej. Opiera się na wolności połączonej z odpowiedzialnością, zasadami i świadomością, że nasze działania mają konsekwencje.
Podobny problem pojawia się dziś.W Hiszpanii w marcu 2026 roku (niedawno) 25-letnia kobieta, Noelia Castillo Ramos, po długiej batalii sądowej została poddana eutanazji. Jej ojciec przez półtora roku próbował zablokować tę decyzję w sądach, argumentując, że córka cierpi na poważne zaburzenia psychiczne i nie powinna podejmować tak ostatecznej decyzji. Jaka jest historia Noelii Castillo Ramos? W 2022 r., gdy przebywała w ośrodku dla młodzieży w Barcelonie, padła ofiarą zbiorowego gwałtu dokonanego przez emigrantów. Wkrótce potem miała próbę samobójczą. Skoczyła z 5. piętra budynku. Przeżyła, ale jej ciało zostało sparaliżowane od pasa w dół. Od tamtego momentu jej stan psychiczny cały czas się pogarszał. W kwietniu 2024 r. złożyła wniosek o eutanazję wspomaganą.Sprawa trafiła aż do najwyższych instytucji sądowych, ale wszystkie uznały, że prawo do decyzji należy wyłącznie do niej. Ostatecznie procedura została przeprowadzona w ośrodku pod Barceloną.
Ten przykład pokazuje dramat współczesnej cywilizacji. Jeśli wolność zostaje oderwana od odpowiedzialności, od relacji z innymi ludźmi i od troski o życie, zaczyna zamieniać się w samotną decyzję jednostki, której nikt nie może już zakwestionować. Nawet rodzina, nawet ojciec, który chce ratować życie swojego dziecka.
Już Arystoteles pisał, że wolność człowieka nie polega na robieniu wszystkiego, na co ma ochotę, lecz na zdolności wyboru dobra zgodnie z rozumem i cnotą. Z kolei Erich Fromm zwracał uwagę, że człowiek często ucieka od prawdziwej wolności, bo ona oznacza odpowiedzialność i dojrzałość. Dlatego tak łatwo pomylić wolność z samowolą.
Gdy znika ta granica, wolność przestaje być przestrzenią rozwoju człowieka, a zaczyna stawać się dramatem samotności i bezradności. (Na zdjęciu Noelia Castillo Ramos).
Zostaw komentarz