Sejmik Województwa Małopolskiego przegrał prawomocnie ze mną przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. To jedna z dwóch spraw wytoczonych przeze mnie trzy lata temu, kiedy to sejmik nie chciał poddać pod obrady naszego obywatelskiego projektu uchwały w obronie kominków pod którym podpisało się 2500 osób (wymagane było 1000).

Złożyłem skargę do sądu na bezczynność sejmiku oraz dodatkowo skargę na przepisy które sejmik sobie uchwalił i używał jako pretekst do blokowania jnicjatywy. W obu sprawach sąd przyznał mi 100% racji – sejmik działał bezprawnie.
Radni małopolskiego sejmiku (wszelkiej maści partyjnej) w końcu musieli głosować, ale i tak zrobili to przeciwko obywatelom. Na układy nie ma rady, ale cieszy mnie kolejna wygrana z urzędowym bezprawiem. I że Urząd Marszałkowski (sejmik) za przegraną musi oddać panu Bartkowi z Wieliczki 300 zł, o których już w sumie zapomniałem :)
To daje mi też nadzieję że może uda się w NSA uwolnić domowe kominki od „uchwał antysmogowych”, bo kolejna moja skarga w tej kwestii została złożona kilka dni temu do NSA.
Niestety to może potrwać rok, choć będę starał się to przyśpieszyć.
Pozdrawiam wszystkich którzy doczytali to do końca.

I pamiętajcie:
PALĘ DREWNEM
JEŻDŻĘ DIZLEM
TO MÓJ KLIMAT