O konflikcie króla Bolesława i biskupa Stanisława napisano prac naukowych bez liku. W internecie roi się także od filmów i podcastów na ten temat, wczoraj zamieszczono kolejny. Większość z nich nic nie wnosi, jest to mielenie w koło tych samych źródeł i tych samych sympatii politycznych. Albo król jest zły, a Kościół uosabia prawdziwego ducha polskości, albo to dobry polski król staje do walki ze zdradziecką międzynarodową korporacją. Więcej te prace naukowe i popularne wykwity internetowe mówią o wartościach, którym hołduje dany badacz, niż o realnych wydarzeniach sprzed 955 lat.

Jak beznadziejna to sprawa, by dodać coś nowego do sprawy króla Bolesława i biskupa Stanisława, miałem okazję sam się przekonać i poprzestać w swoim podcaście „217 Król, biskup i klacz: opowieść o Bolesławie Śmiałym i Stanisławie ze Szczepanowa” na adaptacji indoeuropejskich i prasłowiańskich archetypów w tworzonych narracjach o tym konflikcie. A w artykule „Król Bolesław Śmiały i biskup Stanisław: kształtowanie się ducha narodu polskiego” zająłem się recepcją tej opowieści, jak dołożyła ona swoją cegiełkę do wytworzenia w Polakach nieufności wobec poczynań władzy, przedstawiając niezwykłe exemplum biskupa chroniącego upadłe kobiety przed surowością prawa. O samej istocie konfliktu nie miałem nic do powiedzenia, czego nie powiedzieliby już badacze przede mną. Źródła są, jakie są. Ignoramus et ignorabimus.

Tymczasem w ubiegłym miesiącu w czasopiśmie Ilcusiana, wydawanym przez Powiatową i Miejską Bibliotekę Publiczną w Olkuszu, ukazał się artykuł archeologa Dariusza Rozmusa, pt. „Nowe spojrzenie badawcze na konflikt króla Bolesława II Szczodrego z biskupem św. Stanisławem ze Szczepanowa”. I nawet jeśli nie jest to przełom w badaniach nad konfliktem króla z biskupem, choć może jest, to po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat mamy coś nowego w kwestii istoty tego wydarzenia z 1079 r. Otóż do istniejących źródeł Rozmus dodaje cały korpus nowych źródeł. Źródła archeologiczne, w tym numizmatyczne. Tworzy obraz wydarzeń racjonalny, wiarygodny i prawdopodobny. Czy prawdziwy? To niech każdy oceni sam, gdyż mamy do czynienia z procesem poszlakowym. Ale Rozmus chyba jako pierwszy przedstawia nie wydumany, ale spójny, przekonujący motyw popełnienia tej zbrodni króla na biskupie. Większość zbrodni ma bowiem jeden z dwóch motywów: pieniądze albo afekt. W tym przypadku zadziałały oba.

Jeżeli podoba Ci się podcast INTERPRETACJE możesz go wesprzeć w serwisie Patronite.pl: 👉 https://patronite.pl/podcastinterpretacje https://suppi.pl/interpretacje Albo postawić symboliczną kawę w serwisie Buycoffee.to: 👉 https://buycoffee.to/podcastinterpretacje

Autor: prof. Gościwit Malinowski
Profesor w Instytucie Kulturoznawstwa i Dziennikarstwa Uniwersytetu Ignatianum w Krakowie; więcej na kanale youtube www.youtube.com/@gosciwit_malinowski na blogu:
http://hellenopolonica.blogspot.com oraz na stronie:
https://wroc.academia.edu/GosciwitMalinowski