Nie boję się ludzi, którzy mają inne poglądy niż ja. Boję się świata, w którym ludzie przestają ze sobą rozmawiać. Świata, w którym różnica zdań nie jest początkiem dyskusji, lecz końcem relacji.
Coraz częściej widzę to samo. Wystarczy napisać jedno zdanie niezgodne z czyimś światopoglądem. Nie obelgę. Nie kłamstwo. Nie prowokację. Wystarczy myśl. I nagle zapada cisza. Ktoś odchodzi. Zrywa kontakt. Blokuje. Nie odpowiada na argument. Odpowiada ucieczką.
To zastanawiające.
Przecież cywilizacja nie rozwijała się dzięki ludziom, którzy myśleli identycznie. Rozwijała się dlatego, że ścierały się idee. Filozofia narodziła się z pytań, nauka z podważania pewników, a demokracja z prawa do sporu.
Dzisiaj coraz częściej zamiast argumentów mamy emocje. Zamiast rozmowy mamy etykiety. Zamiast ciekawości drugiego człowieka mamy gotowe szufladki. Jeśli nie myślisz tak jak ja, to znaczy, że jesteś zły, głupi albo nie warto z tobą rozmawiać.
To nie jest siła. To jest lęk, frustracja.
Najłatwiej uciec od dyskusji. Znacznie trudniej usiąść naprzeciw człowieka i powiedzieć: „Nie zgadzam się z tobą. Przekonaj mnie”. Taka postawa wymaga odwagi, bo istnieje ryzyko, że usłyszymy argument, który zachwieje naszymi przekonaniami.
A może właśnie tego boimy się najbardziej? Nie przegranej z rozmówcą, lecz konieczności zmiany własnego sposobu myślenia.
W historii ludzkości największe odkrycia rodziły się wtedy, gdy ktoś odważył się zakwestionować to, co wydawało się oczywiste. Gdyby wszyscy bali się dyskusji, nadal wierzylibyśmy, że Słońce krąży wokół Ziemi.
Prawda nie obraża się na pytania. Nie ucieka przed argumentami. Prawda nie potrzebuje cenzury ani blokowania rozmówców. Jeśli jest prawdą, obroni się sama.
Dlatego nie obawiam się ludzi, którzy się ze mną nie zgadzają. Szanuję ich, jeśli potrafią rozmawiać. Znacznie bardziej niepokoi mnie człowiek, który zamiast odpowiedzieć argumentem, zamyka drzwi i odwraca wzrok. Bo wtedy przestaje szukać prawdy. Zaczyna jedynie chronić własne przekonania i nic więcej. Zobaczcie ile tej niedojrzałości i emocji mamy wokół.
Zostaw komentarz