Bez owijania w propagandową bawełnę i wbrew dominującej dziś w naszej przestrzeni publicznej narracji generałów oraz polityków, którzy sprawiają wrażenie, jakby byli „zwarci i gotowi” do wojny z Rosją. Mamy za sobą pięć lat wojny na Ukrainie. A jednak do wielu ludzi odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa wciąż nie dotarło, że nawet nasze militarne zwycięstwo może w rzeczywistości oznaczać przegraną Polski – przegraną naszego społeczeństwa, narodu i państwa.

Aby Polska odniosła zwycięstwo w wojnie z Rosją, musiałby wydarzyć się kolejny cud nad Wisłą. Ale cudów nie planuje się w sztabach. Zwłaszcza przy takim poziomie myślenia strategicznego, jaki niestety często prezentują ludzie, którzy najgłośniej wypowiadają się dziś o gotowości do wojny.

Niektórzy generałowie coś gdzieś usłyszeli, coś przeczytali, a następnie – zgodnie ze starą modłą – zdają się wołać: „szable w dłoń i na koń!”. Padają sugestie dotyczące ataku na Obwód Królewiecki.

Odnoszę wrażenie, że część proponowanych dziś koncepcji ma charakter skrajnej awantury wojskowej. Mówi się o rozpoczęciu działań, ale nie mówi się, co ma nastąpić po pierwszym strzale.

To nie jest strategia. To jest igranie z losem państwa i życiem polskiego żołnierza.

Dowódca, który posyła swoich żołnierzy do walki, nie mając jasno określonego celu, świadomości konsekwencji oraz realnego planu osiągnięcia sukcesu, bierze na siebie odpowiedzialność nie tylko wojskową, ale również moralną.

Żołnierz nie jest materiałem do realizowania ambicji politycznych, medialnych czy generalskich.

Historia Polski zna już tragiczne przykłady decyzji podejmowanych bez realnej możliwości osiągnięcia zakładanych celów politycznych i wojskowych. Powstanie Warszawskie pozostaje jednym z najbardziej dramatycznych symboli ceny, jaką naród może zapłacić za decyzje podejmowane w warunkach braku właściwej oceny sytuacji strategicznej.

Dlatego dziś, gdy tak łatwo mówi się o wojnie, atakach, frontach i „gotowości do walki”, trzeba zadać jedno podstawowe pytanie:

Czy ci, którzy najgłośniej nawołują do wojennych scenariuszy, naprawdę wiedzą, co stanie się następnego dnia?

Bo odpowiedzialność za państwo nie polega na tym, aby być pierwszym do wydania rozkazu rozpoczęcia wojny.

Odpowiedzialność polega przede wszystkim na tym, aby wiedzieć, jakiej wojny należy uniknąć, jaką można prowadzić i – przede wszystkim – w jakim celu.

Polska potrzebuje dziś nie wojennej retoryki, nie szabel i nie strategicznych fantazji.

Potrzebuje poważnej strategii państwowej. Strategii, w której życie polskiego żołnierza i bezpieczeństwo narodu nie będą stawką w politycznej lub generalskiej grze.

Wysłuchaj mojej rozmowy z Radosławe Pyffel poniżej:

.

Autor: gen. Leon Komornicki
Generał dywizji  Wojska Polskiego w stanie spoczynku Leon Komornicki jest ekspertem BCC.

Od 1968 r. do 1998 r. był żołnierzem zawodowym Wojska Polskiego, gdzie zajmował stanowiska dowódczo-sztabowe od dowódcy plutonu do zastępcy Szefa Sztabu Generalnego włącznie. W swojej karierze zawodowej był m.in. dowódcą 8 pułku czołgów, dowódcą 5 Dywizji Pancernej, Szefem Sztabu Śląskiego Okręgu Wojskowego i Dowódcą Warszawskiego Okręgu Wojskowego. W 1989 r. został mianowany generałem brygady, zaś w 1992 r.  generałem dywizji. W 1998 r. na własną prośbę został zwolniony z zawodowej służby wojskowej i przeniesiony do rezerwy. Jest współtwórcą i realizatorem idei budowy Pomnika Poległym i Pomordowanym na Wschodzie. Od 1991r. Przewodniczący Fundacji Poległym i Pomordowanym na Wschodzie , która finansowała jego budowę. Pomnik został odsłonięty w Warszawie 17 września 1995 r. Jest także pomysłodawcą i współorganizatorem Wojskowej Federacji Sportu. W latach 19995 -2005 był jej pierwszym prezesem. Od 1998 r przedsiębiorca i właściciel firmy doradczej także członek Rad Nadzorczych firm krajowych i zagranicznych. Jest przewodniczącym Komitetu Przemysłowego Stowarzyszenia Euro-Atlantyckiego. Jest także autorem wielu artykułów i opinii w zakresie Sztuki Wojennej i Strategii Militarnej oraz polskiego  przemysłu obronnego, które były opublikowane na łamach „Rzeczpospolitej” i na portalach: Defence24 oraz Fundacji Instytutu Bezpieczeństwa i Strategii.

Zainteresowania: sport , gra w tenisa, żeglarstwo, teatr. Pisze wiersze i fraszki. Wydawnictwo Bellona w 1996 r wydało tomik jego fraszek „ Fraszki Nie-sztabowe” a w 2018r Tom Fraszek.